
Agnieszka
Jestem w spektrum. Piszę cicho i bez presji – o byciu sobą, przeciążeniu i szukaniu własnego głosu.
Kilka słów o mnie
Ten blog to moje miejsce w sieci – czasem schronienie, czasem latarnia. Piszę o samotności, lęku, maskowaniu i prawie do bycia sobą. Bez lukru. Prawdziwie.
Ukończyłam certyfikujący kurs na trenera/trenerkę neuroróżnorodności, potwierdzony certyfikatem. W pracy łączę perspektywę własnego doświadczenia z aktualną wiedzą – stawiam na bezpieczeństwo, zgodę i realne wsparcie.
Pokaż pełną historię
Nie znajdziesz tu lukrowanych opowieści… Jestem osobą w spektrum autyzmu oraz twórczynią tego bloga. Piszę, bo muszę – żeby zrozumieć świat, siebie i innych. Ten blog to moje miejsce w sieci – czasem schronienie, czasem latarnia. Z jednej strony osobisty dziennik, z drugiej przestrzeń do mówienia o tym, o czym często się milczy: o samotności, lęku, przeciążeniu, o trudnych relacjach, maskowaniu i walce o prawo do bycia sobą. Nie znajdziesz tu lukrowanych opowieści. Znajdziesz prawdę – czasem niedoskonałą, czasem bolesną, ale zawsze prawdziwą. Bo właśnie taka jest codzienność wielu osób w spektrum. Piszę o życiu – z całym jego absurdem, pięknem i bólem. O tym, jak to jest mieć 37 myśli na minutę, nie rozumieć małych rozmów, a jednocześnie czuć wszystko aż za bardzo. O tym, jak się nie poddawać – choć czasem najłatwiej byłoby zniknąć. Towarzyszą mi Zofia i Lilith – moje alter ego i kotka. Jedna filozofuje, druga twardo stąpa po ziemi. Obie razem tworzą dziwny, ale potrzebny duet. Jeśli jesteś tu pierwszy raz – rozgość się. A jeśli wracasz – dziękuję, że jesteś.
