autystyczna kosmitka i profesor P-blog o autyzmie-eksperyment społeczny-komunikacja w autyzmie-neuroatypowa perspektywa-Otherworld-porozumienie między umysłami-tajemnicze urządzenie-wspólne dochodzenie

Raport – dokumentacja wspólnego dochodzenia, kryptonim „Otherworld”: Maga i profesor P.

Dwie dłonie — jeden błysk
pamięć przeszła przez ciszę
ktoś patrzy dalej

Początek notatki nr 9/PRIV (akta głęboko utajnione do użytku prywatnego)

Zaczynamy więc, tak jak się umówiliśmy.

Byliśmy obydwoje punktualnie o godzinie 9.00 na placu. Ona zasugerowała, że ktoś nas obserwuje. Tak, to możliwe (już nic mnie nie zaskoczy). Uzgodniliśmy, że warto sprawdzić tę hipotezę. I od razu znaleźliśmy płaskie, metalowe pudełeczko, jakby ktoś podłożył je specjalnie dla nas.

Staliśmy naprzeciwko siebie w ciszy. Czy jesteśmy obserwowani przez swoich? A może przez kogoś jeszcze większego?

Przedmiot lekko połyskiwał, przypominał płaski dysk zewnętrzny. Nie posiadał żadnych przycisków, otworów, czy śladów czegokolwiek. Wziąłem go do ręki i wtedy przeszedł przez niego subtelny, migotliwy poblask, jakby lekkie odbicie światła. Zadrżałem, to reagowało na mój dotyk. Przyszła mi do głowy myśl, którą szybko wypowiedziałem – „Złap go z drugiej strony”. Maga delikatnie uchwyciła w palce drugi koniec pudełka. Poblask pojawił się znowu.

I nagle rzeczywistość wokół nas niejako zniknęła. Zobaczyłem coś, co było ewidentnie jej wspomnieniami, jej światem. Były też obrazy. A ona zobaczyła to, co moje: emocje, przeżycia, marzenia. To trwało chwilę, ale miałem wrażenie, jakby nastąpił między nami jakiś obustronny transfer danych. I w tym momencie poczułem, że rozumiemy się już bez słów. Miałem wrażenie, że znamy się od lat, a moment tego spotkania był gdzieś już z góry zaplanowany. Pojawiały się w naszych głowach podobne skojarzenia, sposoby rozumienia, jak gdyby nasze umysły zostały połączone i rozszerzone. Właśnie staliśmy się częścią czegoś ważnego. I to nie przez utratę siebie, ale przez połączenie dwóch perspektyw. Nie byliśmy jednym bytem, ale oddzieleni świadomie wybieraliśmy wspólną równowagę.

Schowałem pudełko do torby.

W tym co się stało ktoś ma jakiś cel. Co teraz? Co z tym wszystkim zrobimy? Na razie nie wiem…

Hipoteza do sprawdzenia: nie jesteśmy badani my jako jednostki, przedmiotem obserwacji jest to, w jaki sposób dochodzimy do porozumienia i czy jesteśmy w stanie osiągnąć pewien poziom zgodności.

Robi się niesamowicie interesująco…

Koniec notatki nr 9/PRIV (akta głęboko utajnione do użytku prywatnego)

IG: Agnieszka

IG: Paweł

Zostaw odpowiedź

No responses yet

Zostaw odpowiedź

Odkryj więcej z Głos w Spektrum

Zasubskrybuj już teraz, aby czytać dalej i uzyskać dostęp do pełnego archiwum.

Czytaj dalej