Święta Bożego Narodzenia to czas radości, rodzinnych spotkań i magii – przynajmniej według reklam i opowieści. Jednak dla wielu osób, szczególnie tych w spektrum autyzmu, święta mogą być jednym z najbardziej stresujących momentów w roku. Nadmiar bodźców, wymuszone interakcje i presja społeczna potrafią zamienić ten okres w prawdziwe wyzwanie. Korzystając z tekstu gościnnego Neli R., opowiem również o swoich doświadczeniach i podzielę się strategiami, które mogą pomóc przetrwać ten czas..
Perspektywa Neli R
Świąteczny galimatias – jak poradzić sobie w przedświątecznym chaosie?
Idą, idą Święta… a za nimi w parze i równolegle podąża z całą pewnością gorączka zakupowa, szaleństwo przygotowań, pobudzenie i przebodźcowanie ludzi, mnogość dekoracji i światełek, kolorowe bazarki, przepych w galeriach i na wystawach, ful reklam wszędzie i o każdej porze dnia, nagły ruch spotkań rodzinnych i towarzyskich, pośpiech i czasem niezrozumiały do końca pęd za świętami…..
Jak się w tym odnaleźć?, zwłaszcza preferując ład, spokój i powtarzalność sytuacji? Czy przygotowania do Świąt mogą być mniej męczące?
Rzeczywiście jest to czas, który działa na wszystkie nasze zmysły. W przypadku osób z nadwrażliwością w niektórych obszarach, wiąże się to z nadmierną ilością bodźców, które w rezultacie męczą i wysysają wewnętrzną energię. Dzieje się tak w przypadku wielu z nas, ale dla osób w spectrum jest to jeszcze bardziej dotkliwe, czasem wywołujące skrajne poirytowanie. Mogą przypominać w grymasie twarzy i w kąśliwych uwagach Ebenezera Scrooge z Opowieści Wigilijnej Dickensa😊
Mając w otoczeniu osobę ze spectrum warto wiedzieć jakie świąteczne elementy mogą być dla niej trudniejsze do przebrnięcianiż dla neurotypowych oraz jakie aspekty można odrobinę przearanżować dla większego komfortu:
– zaburzenie codziennej rutyny na poczet świątecznych obrządków;
– zintensyfikowane, długie spotkania z rodziną, gwarne pomieszczenia i spotkania;
– Wigilie organizowane w pracy,
– życzenia opłatkowe, uściski, przytulanie jako wykroczenie poza strefę komfortu. Co komu i jak życzyć? W jaki schemat się wpisać?;
– wręczanie i rozpakowywanie prezentów przy innych;
– świąteczne pozdrowienia wymagane wobec nawet obcych osób;
– nadmiar sensoryzmów – światełka, wielość głosów rozmawiających ludzi, tłok, czasem nawet świąteczne ubrania i dress code.
Święta to jednak szczególny czas i warto odnaleźć w nich swego rodzaju przyjemną powtarzalność i przewidywalność. Jeśli świątecznie działamy co roku według określonego rytmu to można czerpać z tego sporo przyjemności.
Spróbujmy wypunktować sobie co jest dla nas w świątecznym okresie tak naprawdę najważniejsze, co jest potrzebne nam do zadowolenia i spełnienia. Nie to co narzucają nam reklamy, otoczka komercyjna, social media itp., tylko to co jest dla nas i najbliższych „the best”. Wówczas przez etap świątecznego galimatiasu możemy przejść według naszych zasad, spokojniej, zdrowiej psychicznie i skupiając się wyłącznie na naszym osobistym planie na święta.
Jest szansa, że skutkiem ubocznym planowania będzie oszczędność dla budżetu 😊 Plan zakupowy zazwyczaj pokazuje niedoskonałości improwizacyjnych i nieobmyślonych zakupów.
Próbujmy więc cieszyć się świętami bez zbędnego pośpiechu, postawmy na omawianą już monozadaniowość, czyli kończmy obmyślone zadania etapami, bez przeskakiwania z tematu na temat i dodatkowo otaczajmy się ulubionymi i powtarzalnymi rytuałami.
Wbrew panującemu trendowi spróbujmy te święta spędzić z dala od cyfrowego świata (warto wycofać się wirtualnie), spokojnie na naszych zasadach, w zwolnionym tempie, ciesząc się czasem – najlepiej w naszym bezpiecznym, domowym gniazdku, w kapciach, z pilotem i ukochanym zwierzakiem.
Dozuj sobie dawkę spotkań i postaw na czas relaksu tylko dla siebie lub z najbliższymi . Ulubione filmy, muzyka – wskazane. Polecam też świątecznie spacery, aby wyrwać się od stołu i odsapnąć.
Dom nie musi błyszczeć, wybierz dekoracje, które są przyjemne dla Twoich oczu. Z doświadczenia wiem, ze warto je po świętach szybko uporządkować, aby zbyt nie przywiązać się do ich obecności – charakterystyczna dla Aspergera trudność odzwyczajenia się od zmiany wizualnej przestrzeni, w której na co dzień obcuje.
A jakie są Wasze sposoby na przetrwanie galimatiasu świątecznego?
Święta czy koszmar? Moje doświadczenia i emocje
Dla mnie święta są jednym z najbardziej obciążających momentów w roku. Już sama myśl o tłumach ludzi, konieczności uczestniczenia w rodzinnych spotkaniach i składania życzeń powoduje stres. Wymuszone rozmowy przy stole, tłok w sklepach, nadmiar dekoracji i intensywnych zapachów sprawiają, że czuję się przytłoczona. W tym czasie niemal każda minuta wydaje się być podporządkowana oczekiwaniom innych.
Czego nie znoszę najbardziej?
1. Spotkania z rodziną: Rozmowy często są powierzchowne i wymuszone, a konieczność odpowiadania na pytania o plany czy życie prywatne wywołuje we mnie dyskomfort.
2. Życzenia: Jak składać życzenia, które brzmią autentycznie, kiedy tak naprawdę czuję się nieswojo?
3. Wspólne posiłki: Jedzenie przy jednym stole, z wszystkimi jednocześnie, to dla mnie jedno z najbardziej stresujących doświadczeń – brak możliwości wycofania się, brak ciszy.
4. Zakupy: Tłumy w sklepach, kolejki i hałas powodują, że czuję się przebodźcowana już po kilku minutach.
Przebodźcowanie świąteczne – co je powoduje i jak sobie radzić?
Przebodźcowanie to stan, w którym nadmiar bodźców sensorycznych, emocjonalnych i społecznych prowadzi do zmęczenia i frustracji. Podczas świąt wiele czynników może je nasilać:
Przyczyny przebodźcowania:
• Sensoryczne: Migające światełka, intensywne zapachy, głośne rozmowy.
• Społeczne: Wielogodzinne spotkania, brak możliwości wycofania się, konieczność rozmowy z obcymi.
• Emocjonalne: Presja, by wszystko było idealne, oczekiwania rodziny.
Strategie radzenia sobie:
1. Zaplanowane przerwy: Wyjdź na chwilę do innego pokoju, by odpocząć od zgiełku.
2. Ochrona sensoryczna: Słuchawki wygłuszające, delikatne oświetlenie w domu.
3. Dostosowanie przestrzeni: Wybierz dekoracje, które są spokojne i nieprzytłaczające.
4. Ogranicz obowiązki: Podziel zadania między członków rodziny, by nie być odpowiedzialnym za wszystko.
Tradycje na własnych zasadach – jak przełamać oczekiwania?
Tradycje są piękne, ale tylko wtedy, gdy są zgodne z naszymi wartościami i potrzebami. Zamiast podążać za oczekiwaniami innych, warto stworzyć własne, które dadzą nam poczucie komfortu i spokoju.
Moje własne zasady na święta:
• Minimalizm w dekoracjach: Wybieram tylko te, które naprawdę lubię i nie wprowadzają chaosu do przestrzeni.
• Krótkie spotkania: Jeśli muszę uczestniczyć w rodzinnym zjeździe, ustalam wcześniej, ile czasu tam spędzę.
• Zakupy online: Pozwalają uniknąć tłumów i przebodźcowania w galeriach handlowych.
• Ulubione rytuały: Oglądanie filmów, słuchanie muzyki i czas z moim zwierzakiem w ciszy.
Fakty i dane – dlaczego święta są tak trudne dla osób w spektrum?
Badania pokazują:
1. Osoby w spektrum autyzmu często odczuwają większy stres w sytuacjach społecznych, co sprawia, że święta mogą być dla nich szczególnie trudne.
2. Zmiana rutyny – nawet na kilka dni – może powodować dezorientację i zwiększone napięcie.
3. Według badań, nadmiar sensoryczny podczas świąt prowadzi do wyczerpania aż u 80% osób w spektrum.
Co pomaga?
• Przewidywalność: Planowanie harmonogramu świąt z wyprzedzeniem.
• Wsparcie bliskich: Zrozumienie i akceptacja indywidualnych potrzeb.
• Indywidualne podejście: Tworzenie własnych tradycji i unikanie presji społecznej.
Święta bez stresu – jak spędzić je na własnych zasadach?
Zamiast podążać za ideałem świąt z reklam, spróbuj dostosować ten czas do swoich potrzeb. Oto kilka pomysłów:
• Zorganizuj małe, kameralne święta w gronie najbliższych.
• Ustal wcześniej granice – jeśli nie czujesz się na siłach, zrezygnuj z uczestnictwa w niektórych spotkaniach.
• Skup się na relaksie – pozwól sobie na odpoczynek, ulubione zajęcia i czas dla siebie.
• Pamiętaj, że nie wszystko musi być idealne – święta to czas, by być sobą, a nie spełniać cudze oczekiwania.
Poznaj praktyczne wskazówki, jak przetrwać świąteczny chaos w spektrum autyzmu. Sprawdź polecane artykuły i znajdź sposoby na Święta w zgodzie z własnymi potrzebami!
Świąteczny czas osób w spektrum, czyli strategie radzenia sobie z Bożym Narodzeniem
Jak przygotować dziecko z autyzmem do świąt?
Prokrastynacja w spektrum – zrozumieć i pokonać
Mindfulness i relaks – strategie na odprężenie
Podsumowanie: Święta po swojemu
Święta mogą być trudnym czasem, szczególnie dla osób w spektrum autyzmu. Jednak dzięki świadomemu podejściu, planowaniu i dostosowaniu tradycji do własnych potrzeb, można przetrwać ten okres z większym spokojem i komfortem. Pamiętaj, że święta są dla Ciebie, a nie Ty dla świąt.
Pytanie do czytelników
Jakie są Wasze sposoby na przetrwanie świątecznego chaosu? Czy udało Wam się stworzyć własne tradycje, które pozwalają Wam cieszyć się tym czasem? Podzielcie się swoimi doświadczeniami w komentarzach!
Czy kiedykolwiek zastanawialiście się, dlaczego niektóre osoby rezygnują z podjętych działań, nawet jeśli początkowo wydawały się zmotywowane? Jutro na blogu poruszymy temat, który dotyczy wielu osób neuroatypowych: rezygnacji z takich przedsięwzięć jak studia czy nowe wyzwania. Jakie są tego przyczyny i czy zawsze oznacza to porażkę? Zapraszam Was serdecznie do lektury!

Kontakt:
Wpisy gościnne: achmiel@aspergerkawsieci.com
Instagram: aga_aspergerka_w_sieci
Dedykowana grupa na FB: Głos w Spektrum
3 responses to “Między tradycją a ciszą: Świąteczny galimatias – Jak przetrwać chaos i znaleźć spokój?”
-
[…] Świąteczny galimatias – jak przetrwać chaos i znaleźć spokój? […]
-
[…] Świąteczny galimatias – Jak przetrwać chaos i znaleźć spokój? […]
-
[…] Świąteczny galimatias – Jak przetrwać chaos i znaleźć spokój? […]
3 komentarze
-
[…] Świąteczny galimatias – jak przetrwać chaos i znaleźć spokój? […]
-
[…] Świąteczny galimatias – Jak przetrwać chaos i znaleźć spokój? […]
-
[…] Świąteczny galimatias – Jak przetrwać chaos i znaleźć spokój? […]


Zostaw odpowiedź