autystyczna kosmitka-eksperyment społeczny-komunikacja autyzm-kosmiczna narracja-neuroróżnorodność kosmiczna-Otherworld-połączenie umysłów międzygatunkowych-profesor P. (obiekt P)-relacja między światami-tajemniczy eksperyment kontynuacja-trzeci obserwator-śledztwo sci fi

Raport – dokumentacja wspólnego dochodzenia, kryptonim „Otherworld”: Maga i profesor P.

Trzeci cień czeka
dwie perspektywy milczą
kogo teraz ruch?

Początek notatki nr 10/PRIV (akta głęboko utajnione do użytku prywatnego)

Ktoś nas obserwował. To nie był przypadek. Dostrzegliśmy z tyłu postać, która jednak szybko i cicho zniknęła. Maga uznała, że to jeden z uczestników większego eksperymentu, którego jesteśmy częścią.

– Sprawdzają różne warianty, różne relacje.

Czyli prawdopodobnie jest więcej takich par i najwyraźniej każda ma ten dziwny przedmiot, który okazał się kluczowy dla powstania naszej wspólnej relacji. Bo przecież gdy dotknęliśmy go obydwoje, to przez chwilę mieliśmy wrażenie, jakby nastąpił między nami jakiś obustronny transfer danych. Połączyły się dwie perspektywy. Pomimo różnic gatunkowych zrodziła się jedność bez utraty własnej, unikalnej odmienności, współistnienie oparte na wzajemnym szacunku dla inności. Zaczęliśmy tworzyć nową jakość.

U siebie zauważyłem większą mobilizację i skupienie. Żarty się skończyły. To już nie było uganianie się, kolokwialnie mówiąc, za ufoludkiem. Koniec dziecięcego podekscytowania, szukania sensacji, czy nadziei na dalszy rozwój kariery dzięki tej sytuacji. Wyglądało na to, że faktycznie nie jesteśmy obserwowani przez swoich, tylko przez kogoś jeszcze większego. Maga cały czas była chłodna i opanowana, całkowicie logiczna. Wydawało się, że wie więcej ode mnie i dawkuje mi tę wiedzę stopniowo. Nie chce od razu wszystkiego mówić, jakby sądziła, że nie będę w stanie tego pojąć.

Pudełko było cały czas w mojej torbie i zastanawiałem się czy nie będzie się jakoś aktywizowało, wpływało na nasze umysły. Czy jest niebezpieczne? Powinniśmy się go pozbyć? Instynkt i umysł badacza podpowiadały mi, żeby tego nie robić. Ten eksperyment zrobił się niesamowicie fascynujący i ekscytujący, choć utrata kontroli stawała się momentami nie do zniesienia. Jaki powinien być nasz następny ruch? Czy może powinniśmy czekać na to, co się wydarzy? Co zrobią tajemniczy Oni? Powiedziałem jej o tym. Odparła, że prawdopodobnie następny ruch może już nie należeć wyłącznie do nas.

Kiedy szliśmy w dół ulicy pojawił się znowu ten, kto nas wcześniej obserwował. Tym razem stał z przodu. Wyraźnie na nas czekał. Popatrzyliśmy na siebie i nie musieliśmy nic mówić, zbliżyliśmy się do niego. Wyglądał zwyczajnie, niczym się nie wyróżniał.

– Chodźcie za mną, szybko, tędy – nie czekając na naszą reakcję ruszył w boczną uliczkę.

Znowu popatrzyliśmy na siebie i bez słowa ruszyliśmy za nim.

Koniec notatki nr 10/PRIV (akta głęboko utajnione do użytku prywatnego).

IG: Agnieszka

IG: Paweł

Zostaw odpowiedź

No responses yet

Zostaw odpowiedź

Odkryj więcej z Głos w Spektrum

Zasubskrybuj już teraz, aby czytać dalej i uzyskać dostęp do pełnego archiwum.

Czytaj dalej