autyzm a zawstydzenie-długotrwałe napięcie emocjonalne-emocje w autyzmie-napięcie emocjonalne w autyzmie-przeżywanie wstydu w spektrum autyzmu-radzenie sobie ze wstydem w spektrum-trudne emocje u osób autystycznych-zawstydzenie w spektrum autyzmu
Antonin Dvorak – Silent Woods

Zawstydzenie nie znika, ono zostaje

Dla wielu osób zawstydzenie to chwilowe uczucie – coś, co pojawia się i znika.

Dla mnie – to ciężar, który potrafi zostać na długo.

Czasem jeden komentarz, jedno spojrzenie, jedna sytuacja sprawia, że przez kolejne godziny, a nawet dni, czuję napięcie w ciele i niepokój w głowie.

Wracam do tej sceny w myślach jak do niezabliźnionej rany. Analizuję, rozbieram na części. I czuję, jak ogarnia mnie to znajome uczucie…

Wstyd.

I napięcie, które nie chce się rozpuścić.


Jak wygląda zawstydzenie w spektrum autyzmu?

W spektrum autyzmu reakcje emocjonalne bywają intensywne, głębokie, a czasem – trudne do rozpoznania i nazwania.

Zawstydzenie może być nie tylko emocją, ale też bodźcem, który uruchamia cały system alarmowy.

• Gwałtowne zaczerwienienie twarzy.

• Sztywność ciała.

• Nagła potrzeba wycofania się z sytuacji.

• Cisza, która nie wynika z braku słów, ale z ich nadmiaru.

• I głowa, która zaczyna odtwarzać scenariusze, analizować, rozkładać wszystko na czynniki pierwsze.

Zawstydzenie potrafi mnie dosłownie „zamrozić”. Nie umiem zareagować, powiedzieć niczego sensownego, odejść. A potem… długo nie umiem zapomnieć.


Zwykłe sytuacje, które zostają w pamięci na zawsze

Dla osób neurotypowych niektóre rzeczy są „nieważne”.

Ktoś rzucił komentarz. Ktoś się zaśmiał. Ktoś zadrwił.

Ale u mnie taka chwila zostaje zapisana jak scena w filmie, który będę przewijać w głowie jeszcze wiele razy.

Przykład?

Kiedyś w pracy ktoś publicznie wyśmiał sposób, w jaki sformułowałam maila. Inni się zaśmiali.

Nie powiedziałam nic.

Uśmiechnęłam się. Udawałam, że mnie to nie rusza.

A potem przez trzy dni analizowałam każde słowo tej wiadomości i przysięgałam sobie, że nigdy więcej nie wyślę nic bez czytania dziesięć razy.

Takich scen mam wiele.

I każda z nich to nie tylko wstyd. To wewnętrzne napięcie, które nie znajduje ujścia.

Zawstydzenie to nie tylko emocja – to reakcja całego organizmu

W moim przypadku zawstydzenie nie kończy się na uczuciu skrępowania.

To cały pakiet:

• Napięcie mięśni.

• Przyspieszone tętno.

• Niemożność skupienia się na czymkolwiek innym.

• Bezwiedne powtarzanie tej samej myśli.

To jak stan wewnętrznego alarmu.

Ale nie ma zagrożenia z zewnątrz – jest zagrożenie pamięciowe. Mózg przeżywa sytuację, która już minęła, jakby działo się to teraz.

I wtedy trudno wrócić do równowagi. Trudno powiedzieć: „To nie było ważne”.

Dla mnie to było.

I nadal jest.


Dlaczego zawstydzenie boli tak długo?

Bo w spektrum emocje często nie są płynne.

Nie pojawiają się i nie znikają – one się zatrzymują.

Zawstydzenie wchodzi głęboko, bo łączy się z wcześniejszymi doświadczeniami – z dzieciństwa, ze szkoły, z pracy.

Z tymi wszystkimi momentami, kiedy byłam „inna”, niezręczna, cicha, zbyt dosłowna, zbyt dziwna.

Zawstydzenie wywołuje poczucie odsłonięcia, jakbym nagle przestała być bezpieczna.

To doświadczenie, które uruchamia wszystko: wstyd, lęk, samotność, złość na siebie.

I potrzeba dużo czasu, żeby ten ładunek opadł.


Co pomaga – i co nadal jest trudne

Zaczynam rozumieć, że zawstydzenie to nie jest tylko emocja – to sygnał.

Ciało mówi mi, że coś naruszyło moje granice.

I próbuję:

• Zatrzymać się i powiedzieć sobie: „Tak, to było trudne. Ale już minęło.”

• Nazwać sytuację – nie jako „porażkę”, ale jako „reakcję na nieprzyjemność”.

• Porozmawiać z kimś, kto nie zbagatelizuje tego, co czuję.

• Oddychać. Przypominać sobie, że jestem bezpieczna.

Nie zawsze to działa od razu.

Ale uczę się.

Że zawstydzenie nie musi oznaczać winy.

Że nie wszystko trzeba poprawiać.

Że to, że ktoś mnie zawstydził – nie znaczy, że zrobiłam coś złego.


Wstyd nie jest moją tożsamością

Zaczynam oddzielać sytuacje od siebie.

Nie jestem moim błędem.

Nie jestem swoim zawstydzeniem.

Nie jestem osobą, która musi się wiecznie tłumaczyć i poprawiać.

Wstyd to informacja, nie wyrok.

A emocje, które zostają długo – nie są dowodem, że coś jest ze mną nie tak.

Są dowodem, że czuję mocniej. I że uczę się dawać sobie przestrzeń na powrót do siebie.


Jak osoby w spektrum przeżywają wstyd i zawstydzenie – spojrzenie terapeutyczne i edukacyjne

Zażenowanie, wstyd – lekcja dla ucznia ze spektrum autyzmu

Kilka wskazówek ułatwiających komunikację z osobami ze spektrum z okazji Światowego Dnia Świadomości Autyzmu

Ciągłe analizowanie przeszłości – pułapka nadmiernej refleksji

Czy moje emocje są dla mnie jasne?


Czy zdarza Wam się odczuwać zawstydzenie w sytuacjach społecznych, które pozostaje z Wami na dłużej? Jakie strategie pomagają Wam radzić sobie z tym uczuciem? Podzielcie się swoimi doświadczeniami w komentarzach.


Czy naprawdę zasługuję na uznanie? – o sukcesach, które trudno przyjąć

Już jutro na blogu:

Nowy, osobisty wpis o trudnościach w akceptacji własnych sukcesów, autokrytycyzmie i wewnętrznym sabotażyście w spektrum autyzmu. Dlaczego tak trudno uwierzyć, że coś się udało? Jak radzić sobie z syndromem oszusta? Zapraszam do lektury i dzielenia się własnymi doświadczeniami.

Kontakt:

Redaktor Naczelny i teksty gościnne: achmiel@aspergerkawsieci.com

Zastępca Redaktora Naczelnego: ppflegel@aspergerkawsieci.com

Instagram

aga_aspergerka_w_sieci

pflegel.psycholog

Dedykowana grupa na FB: Głos w Spektrum

Zostaw odpowiedź

No responses yet

Zostaw odpowiedź

Odkryj więcej z Głos w Spektrum

Zasubskrybuj już teraz, aby czytać dalej i uzyskać dostęp do pełnego archiwum.

Czytaj dalej