autystyczna wrażliwość-autystyczne kobiety i przetrwanie-fałszywy spokój w spektrum-maskowanie autyzmu-przeciążenie emocjonalne autyzm-spektrum autyzmu i emocje-spektrum i codzienne maskowanie-spokojna twarz, napięte ciało-udawanie, że wszystko okej-ukrywanie emocji spektrum
Maurice Ravel – Introduction and Allegro

Uśmiech jako komunikat awaryjny

„Wszystko okej.”

„Daję radę.”

„Nie przejmuj się mną.”

To są zdania, które wiele osób wypowiada odruchowo.

U mnie – to nie są tylko słowa. To strategia przetrwania.

Uśmiech i pozorny spokój są jak automatyczny system awaryjny: mają ochronić mnie przed pytaniami, analizą, oceną.

Ale co się dzieje, kiedy „wszystko okej” nie ma nic wspólnego z prawdą?


Maskowanie – społeczny kamuflaż w spektrum

W środowisku osób w spektrum autyzmu istnieje zjawisko, które w anglojęzycznej literaturze nazywa się masking – czyli maskowanie.

To sposób radzenia sobie z otoczeniem poprzez naśladowanie zachowań społecznych, tłumienie własnych reakcji, kontrolowanie emocji i dostosowywanie się do oczekiwań innych, nawet kosztem siebie.

Maskowanie nie zawsze wygląda spektakularnie.

Czasem to właśnie udawanie, że jest okej, kiedy w środku panuje chaos.

Czasem to siedzenie w grupie i przytakiwanie, choć nie rozumie się rozmowy.

Czasem to uprzejmy śmiech w sytuacji, która boli.

To milczenie, kiedy ktoś przekracza granice – bo reakcja mogłaby wywołać jeszcze więcej zamieszania.

Badania pokazują, że wiele osób w spektrum, zwłaszcza kobiet i osób zdiagnozowanych późno, maskuje się niemal przez cały czas.

I choć otoczenie może widzieć osobę „spokojną”, „opanowaną” i „dobrze funkcjonującą”, to pod tą warstwą często kryje się wyczerpanie, samotność i silny lęk społeczny.


Spokój jako strategia przetrwania

Dla mnie udawanie spokoju zaczęło się bardzo wcześnie.

Zorientowałam się, że kiedy pokazuję emocje – pojawia się problem. Ludzie nie wiedzą, co z nimi zrobić.

Albo próbują mnie „naprawić”, albo uciszają, albo robią się niezręczni.

Ale kiedy jestem spokojna – sytuacja jest bezpieczna.

Nikt nie drąży.

Nikt się nie czepia.

Nikt nie traktuje mnie jak problemu.

Z biegiem lat spokój stał się automatyzmem.

Uśmiech, kiedy wszystko boli.

Zgoda, kiedy mam ochotę wyjść.

„Tak, wszystko w porządku”, kiedy jestem na skraju meltdownu.

I co gorsze – ten mechanizm bywa skuteczny.

Otoczenie nie widzi cierpienia.

A ja przez lata nie widziałam potrzeby, by przestać udawać.

Dopiero kiedy moje ciało zaczęło reagować – napięciem, bezsennością, bólem – zaczęłam zadawać sobie pytania.


Jak to wygląda u innych osób w spektrum?

Nie jestem wyjątkiem.

Rozmawiając z innymi osobami w spektrum, widzę powtarzający się wzorzec:

• Osoby, które uśmiechają się przez cały dzień pracy, a wieczorem leżą w ciemnym pokoju z włączonym wentylatorem, żeby odciąć się od bodźców.

• Osoby, które w czasie rozmowy milkną i wchodzą w tryb „zgadzania się”, żeby tylko nie wzbudzać konfliktów.

• Osoby, które reagują z opóźnieniem – bo dopiero po kilku godzinach dochodzi do nich, co naprawdę czuły w danej chwili.

To nie jest udawanie w tradycyjnym sensie.

To automatyczna strategia przystosowawcza, wykształcona po to, by funkcjonować w świecie, który nie został stworzony dla ludzi takich jak my.

Często nie mamy innego wyboru.

Bo pokazanie prawdziwych emocji, reakcji czy potrzeb oznacza ryzyko – że ktoś się odsunie, że nie zrozumie, że oceni.

Więc milczymy.

Uśmiechamy się.

Mówimy: „Wszystko okej”.

I wracamy do domu wykończeni.


Zmęczenie, którego nie widać

Maskowanie i udawanie spokoju ma swoją cenę.

To nie tylko kwestia psychiczna – to również ogromne obciążenie fizyczne.

• Skurcze mięśni.

• Bóle głowy.

• Problemy ze snem.

• Zaburzenia odżywiania.

• Ataki paniki, które pojawiają się znikąd.

To wszystko są skutki „grania spokojnej osoby”, kiedy wewnątrz wrze.

Wiele z nas nie kojarzy tych objawów z emocjami, bo nauczyliśmy się ich nie czuć w czasie rzeczywistym.

Ale ciało pamięta. I mówi za nas – kiedy już nie mamy siły.


Czy można przestać udawać?

To nie jest proste.

Zrezygnowanie z mechanizmu, który przez lata zapewniał przetrwanie, nie dzieje się z dnia na dzień.

Ale można zacząć małymi krokami:

• Zatrzymać się i zapytać: „Co naprawdę czuję?”

• Powiedzieć bliskiej osobie: „Nie jestem okej, ale nie potrafię tego jeszcze opisać.”

• Dać sobie zgodę na to, by się wycofać – bez poczucia winy.

Uczę się tego.

Nie zawsze mi wychodzi.

Ale coraz częściej wybieram autentyczność – nawet jeśli oznacza to niezręczność, nawet jeśli ktoś się zdziwi, że „dzisiaj jestem inna”.

Bo nie chcę już być tylko tłem.

Chcę być sobą – nawet jeśli to „za dużo”.


Kiedy „wszystko okej” przestaje wystarczać

Uśmiech to nie zawsze radość.

Spokój to nie zawsze bezpieczeństwo.

Milczenie to nie zawsze zgoda.

Dla mnie, i dla wielu osób w spektrum, udawanie, że wszystko gra, to część scenariusza napisanego dawno temu – scenariusza, który miał pomóc przetrwać.

Ale życie to nie tylko przetrwanie.

Życie to także bycie autentycznym, słyszanym, widzianym – bez filtra, bez roli.

I tego się uczę.

Każdego dnia – od nowa.


Więcej o maskowaniu i tłumieniu emocji u osób neuroatypowych

Rozwój regulacji emocji o typowym i zaburzonym rozwoju

Depresja w autyzmie jest częstsza. Dlaczego?

Czy jestem uprzejma, czy po prostu maskuję zmęczenie rozmową?

Czy moje emocje są dla mnie jasne?


Czy Wam też zdarza się mówić „wszystko w porządku”, kiedy tak naprawdę nie jest?

Jakie są Wasze powody – i co pomaga Wam wyjść z tego trybu?


Zawstydzenie, które nie mija – o emocjach, które zostają na długo

Już jutro na blogu:

Nowy, osobisty wpis o tym, jak zawstydzenie wpływa na osoby w spektrum autyzmu. Dlaczego trudne emocje utrzymują się tak długo i jak sobie z nimi radzić? Zapraszam do lektury i dzielenia się własnymi doświadczeniami.

Kontakt:

Redaktor Naczelny i teksty gościnne: achmiel@aspergerkawsieci.com

Zastępca Redaktora Naczelnego: ppflegel@aspergerkawsieci.com

Instagram

aga_aspergerka_w_sieci

pflegel.psycholog

Dedykowana grupa na FB: Głos w Spektrum

Zostaw odpowiedź

No responses yet

Zostaw odpowiedź

Odkryj więcej z Głos w Spektrum

Zasubskrybuj już teraz, aby czytać dalej i uzyskać dostęp do pełnego archiwum.

Czytaj dalej