Raport terenowy profesora P: dokumentacja zachowań gatunku „obiekt F #2203”, podejrzewanego o pochodzenie pozaziemskie (akta utajnione)
Cisza nad rzeką.
Profesor wierzy w dane.
Kosmitka nadaje.
Początek notatki nr 2 [obiekt F #2203]
Kontynuowałem na zlecenie Instytutu obserwację obiektu „F #2203”.
Moje obecne poczynania są tak fascynujące i atypowe w porównaniu do dotychczasowej pracy badawczej, że chyba kiedyś wydam książkę na ich podstawie. Dlatego notatki z obserwacji będę pisał już jako szkice, które się mogą do tego przydać. Choć nie wiem jeszcze, jak się ta historia skończy.
Udało mi się w końcu zdobyć informację najwyższej wagi. Potrzebna była tylko cierpliwość i ciemność.
Z reguły rano kręciła się zawsze przez długi czas przy głównym placu, skąd wyruszała na swoje wielogodzinne spacery, które wg moich wniosków z notatki nr 1 okazały się obserwacjami ludzi w środowisku miejskim. Wieczorem nagle traciłem ją z oczu. Jednak rano, o określonej porze znowu natykałem się na nią przy placu.
Dyskretne podążanie za obiektem trwało tego dnia bardzo długo, do późna w nocy. Dotarłem za nią w nieznane mi rejony miasta. Straciłem ją z oczu i postanowiłem wracać. Prawie ją przegapiłem. Siedziała na pustej ławce nad brzegiem rzeki. W okolicy nie było nikogo. Zachowałem spokój i minąłem ją z tyłu ławki, aby mnie nie dostrzegła. Nie odwróciła nawet głowy, widocznie nie czuła się zagrożona, ani nie zorientowała się, że jest śledzona. Oddaliłem się za kępę drzew na lekkim wzniesieniu, skąd mogłem ją bezpiecznie obserwować. Nie miała szans mnie zauważyć.
Wyciągnąłem z torby aparat nasłuchowy, włożyłem małą słuchawkę do ucha i uruchomiłem urządzenie. Nic. Cisza. Ale coś się działo, w powietrzu wyraźnie wyczuwalne były jakieś wibracje. Obiekt lekko kołysał się w przód i w tył.
To była telepatia! Do tej pory myślałem, że to domena science-fiction, ale jestem przekonany, że to telepatia. Ona się z kimś kontaktowała. Przekazywała i pobierała jakieś informacje. Na koniec zastygła na dłuższą chwilę, po czym wstała i szybko oddaliła się za róg muzeum, zanim zdążyłem się zebrać. Gdy tam dotarłem nie było jej już nigdzie w zasięgu wzroku.
Do tej pory nie byłem w stanie zlokalizować miejsca pobytu obiektu.
W dalszym ciągu nie udało mi się ustalić, czy obiekt jest cyborgiem.
Należy kontynuować obserwację pod kątem komunikacji obiektu z innym obiektem.
Koniec notatki nr 2


Zostaw odpowiedź