alternatywne rzeczywistości-Archiwum-autystyczna kosmitka-eksperyment-eksperyment psychologiczne science fiction-Maga & profesor P-Otherworld kontynuacja-synchronizacja-tajemniczy projekt

Raport kosmicznej obserwatorki:
analiza aktywacji Archiwum projektu „Otherworld”

Niektóre miejsca nie przechowują wspomnień. Przechowują możliwości.

Światło zna wybór.
Milczy ten, kto wszystko wie.
Czas budzi ślady.

Początek zapisu [Archiwum]

Profesor patrzył na rozświetlającą się ścianę, a ja nie mogłam oderwać wzroku od cienkich linii światła, które rozchodziły się po drewnie jak żywe korzenie. Nie wyglądało to jak ekran ani hologram. Bardziej przypominało organizm, który właśnie się obudził.

W pokoju nikt się nie odezwał.

Nie dlatego, że zabrakło nam słów.

Po prostu wszyscy mieliśmy wrażenie, że każde wypowiedziane zdanie mogłoby przerwać coś niezwykle delikatnego.

Po kilku sekundach światło ułożyło się w sieć połączonych punktów. Każdy z nich pulsował innym rytmem.

Niektóre gasły.

Inne rozbłyskiwały coraz mocniej.


Hipoteza dziewiąta: Archiwum nie zapisuje przeszłości

Profesor pierwszy przerwał ciszę.

– To chyba mapa.

Pokręciłam głową.

– Nie.

Spojrzał na mnie pytająco.

– Mapy pokazują miejsca. To pokazuje decyzje.

Dopiero wtedy zauważyłam, że kiedy jedna z obecnych par przysunęła się do siebie, jeden z punktów rozbłysnął jaśniej. Kiedy ktoś odsunął krzesło i zrobił krok w tył – inny punkt natychmiast przygasł.

To nie był zapis wydarzeń.

Archiwum reagowało na nasze wybory.

Przechowywało nie wspomnienia.

Możliwości.


Eksperyment

Nie powiedziałam nic.

Po prostu zrobiłam krok w stronę profesora.

Na ścianie natychmiast pojawiły się nowe linie.

Profesor zauważył to niemal równocześnie.

– Ono nas obserwuje.

– Nie.

Uśmiechnęłam się lekko.

– Ono nas przelicza.

Przez całe życie obserwowałam ludzi.

Nigdy wcześniej nie spotkałam czegoś, co obserwowałoby relacje.

Nie osoby.

Relacje.

To była zasadnicza różnica.


Nowe odkrycie

Jedna z pozostałych Mag podeszła do ściany.

– Widzicie to?

Wśród dziesiątek pulsujących punktów znajdował się jeden zupełnie nieruchomy.

Czarny.

Jakby światło omijało go z premedytacją.

Obserwator wyraźnie pobladł.

– Nie powinien się uaktywnić…

– Co to jest? – zapytał profesor.

Obserwator długo milczał.

– To para, która zakończyła eksperyment.

W pokoju zrobiło się jeszcze ciszej.

– To znaczy… uciekła? – zapytał profesor.

– Nie.

Obserwator opuścił wzrok.

– Oni znaleźli wyjście.


Informacja krytyczna

Nigdy wcześniej nie słyszałam, żeby w jego głosie pojawiło się tyle niepewności.

To mnie zaniepokoiło bardziej niż wszystkie wcześniejsze informacje.

Ludzie często boją się tego, czego nie rozumieją.

Obserwator bał się czegoś, co doskonale rozumiał.

To znaczyło, że zagrożenie było prawdziwe.

Spojrzałam ponownie na ścianę.

Czarny punkt zaczął bardzo powoli pulsować.

Raz.

Drugi.

Trzeci.

Potem obok niego pojawił się następny.

Dokładnie w miejscu odpowiadającym naszej parze.

Profesor chyba jeszcze tego nie zauważył.

Ja już wiedziałam.

Archiwum nie pokazuje tego, co się wydarzyło.

Pokazuje to, co właśnie zaczyna się zmieniać.


Notatka końcowa

W tej samej chwili wszystkie linie światła zgasły.

Pokój pogrążył się w ciemności.

Po kilku sekundach usłyszeliśmy spokojny, kobiecy głos.

Nie dochodził z głośników.

Nie należał do żadnej osoby stojącej obok.

Brzmiał tak, jakby odzywał się sam budynek.

– Wariant dziewiąty osiągnął poziom synchronizacji.

Następuje uruchomienie ostatniego etapu.

Profesor odruchowo odnalazł moją dłoń.

A ja po raz pierwszy od początku eksperymentu pomyślałam, że być może twórcy projektu… już nas w ogóle nie obserwują.

Być może od bardzo dawna nie żyją.

CDN…

IG: Agnieszka

IG: Paweł

Zostaw odpowiedź

No responses yet

Zostaw odpowiedź

Odkryj więcej z Głos w Spektrum

Zasubskrybuj już teraz, aby czytać dalej i uzyskać dostęp do pełnego archiwum.

Czytaj dalej