Bez kategorii-czy edukacja domowa jest dobra dla dzieci w spektrum autyzmu-doświadczenia rodziców z edukacją domową-edukacja domowa-edukacja dzieci z Aspergerem-korzyści edukacji domowej dla dzieci z zespołem Aspergera-spektrum autyzmu
Antonio Vivaldi – The 4 Seasons: Spring: I. Allegro

Edukacja domowa – temat, który w spektrum autyzmu wzbudza wiele emocji i pytań. Czy może być alternatywą dla klasycznego systemu szkolnego? Jakie są jej mocne strony, a jakie wyzwania?

Dziś oddaję głos Neli, która jako mama nastolatka w spektrum opowie o swojej decyzji przejścia na edukację domową oraz o tym, jakie zmiany to rozwiązanie wniosło do ich życia. Mam nadzieję, że ten tekst stanie się dla Was cennym źródłem wiedzy i inspiracji – niezależnie od tego, czy zastanawiacie się nad edukacją domową, czy po prostu szukacie nowych perspektyw.

Zespół Aspergera a edukacja domowa widziana oczami rodzica nastolatka. Czy daje wymierne korzyści?

Na początek trochę o formalnościach…..

Edukacja domowa to generalnie spełnianie obowiązku szkolnego poza murami klasycznej szkoły stacjonarnej. W tej formie odpowiedzialność za proces kształcenia dziecka zostaje przeniesiony w dużym zakresie na rodzica, czego należy mieć świadomość w momencie poodejmowania decyzji.

Prawnie, edukacja domowa może dotyczyć dzieci od 6 roku życiado uzyskania pełnoletności. Jest to w pełni akceptowalna forma edukacji, która  w swej czystej postaci obejmuje naukę w domu, w elastycznej formule czasowej, bez konieczności stałych spotkań edukacyjnych. Zakres tego kształcenia jest jednak taki sam jak w przypadku szkoły stacjonarnej, czyli obejmuje ustaloną podstawę programową. Uczeń może jednak dostosować pod siebie tempo pracy, zakres wykonywanych zadań, czas przeznaczony na naukę, organizację nauki, dobór materiałów, formę przekazu itp. według własnych potrzeb, predyspozycji czy zainteresowań.

Sam proces przejścia na edukację domową jest bardzo prosty i nie wymaga szczególnych formalności. Dodatkowo można przejść na tą formę kształcenia w dowolnym momencie trwania roku szkolnego. Jest to nauka bezpłatna, finansowana tak jak nauka w szkole stacjonarnej.

Jakie kroki należy podjąć?

Na początek należy wybrać szkołę przyjazną edukacji domowej.Każdy uczeń musi być bowiem zapisany do placówki szkolnej.Generalnie może to być każda szkoła, choć obecnie pojawiło się sporo szkół szczególnie dedykowanych tej formie edukacji. Jest to bardzo dobry wariant, bowiem zazwyczaj wiąże się z fajną ofertą edukacyjną tych szkół. Najczęściej takie szkoły mają dużą wiedzę o tej formie nauczania, są wsparciem dla ucznia i rodzica w tym zakresie, nastawienie jest przyjazne, nie stereotypowe, mają doświadczenie i środki wsparcia dla uczniów. Są to: platformy edukacyjne z kartami zadań obejmujące chronologicznie całość zagadnień z podstawy programowej, różnego rodzaju materiały dodatkowe, filmiki, linki, polecane pozycje książkowe, artykuły itp. Szkoły oferują dodatkowe warsztaty, zajęcia, konsultacje, webinary, spotkania online, wyjazdy integracyjne, które mogą wspomóc proces edukacyjny oraz społeczny i które dobrowolnie oraz dowolnie wybierane są przez ucznia i rodzica. 

Rodzic i uczeń mają narzędzia do śledzenia postępu nauki, przeprowadzania testów sprawdzających, otrzymują od szkoły podręczniki (etap szkoły podstawowej), wykazy lektur, zagadnienia, zakres programowy itp.

Dla dzieci i nastolatków z orzeczeniami o konieczności specjalnego kształcenia dodatkowo przygotowywane są dokumenty określające formy dodatkowej pomocy i wsparcia (jak w klasycznej szkole – IPET i WOPFU).  Określana jest więc tzw. „strategia terapeutyczno-edukacyjna”. Rodzic w ramach przyznanej na dziecko puli środków z budżetu państwa może organizować zajęcia dodatkowe, korepetycje, terapie, zajęcia rewalidacyjne itp.

Po wybraniu szkoły należy złożyć wniosek do Dyrektora Szkoły o przejście na edukację domową. Potrzebna jest zgoda obojga rodziców (za wyjątkiem szczególnych przypadków). Nie ma z góry określonego wzoru, często jednak szkoły przyjazne edukacji domowej mają własne gotowe wnioski do wypełnienia. Po złożeniu wniosku należy czekać na decyzję Szkoły (zazwyczaj około 30 dni). Podpisywana jest umowa ze szkołą na edukację domową.

Pozytywna decyzja jest to początek nowego etapu nauczania. Szkoła staje się niejako placówką macierzystą ucznia (uczeń dostaje legitymację, jest egzaminowany przez szkołę, wystawiane jest końcowe świadectwo szkolne – takie samo jak w tradycyjnej publicznej szkole).  Pozostałe formalności między dotychczasową szkołą a nową załatwia dyrekcja nowej szkoły (np.: przekazanie kart ocen itp.). Nie trzeba się tym martwić.

Jak zaliczyć rok?

W tej formie nauczania nie ma sprawdzianów, kartkówek, regularnych odpytywań, lekcji. Pojawiają się wyłącznie roczne egzaminy w formie ustnej i pisemnej z każdego obowiązkowego przedmiotu. Egzaminy mogą być przeprowadzane stacjonarnie w szkole macierzystej lub w formule zdalnej. Dotyczą zawsze podstawy programowej. 

W naszym przypadku planowane są we wrześniu z góry na cały rok, według pasujących nam terminów i w dowolnej kolejności. W trakcie roku mogą być elastycznie przesuwane i dopasowywane. Na jeden miesiąc przypada synowi około 1-2 egzaminy i do końca maja zaliczona jest zazwyczaj całość.

A teraz trochę mniej formalnie…..

Syn przygodę z edukacją domową rozpoczął w 7 klasie szkoły podstawowej. Obecnie jest w I klasie Liceum i podjął wraz ze mną decyzję o kontynuowaniu tej formy edukacji. Jak ją postrzega? Osiągnął fajny balans emocjonalny przez te ostatnie lata edukacji zdalnej. Czuje się zmotywowany do nauki w inny sposób, nie z uwagi na odpytywanie na dzień następny czy szykującą się kartkówkę, ale z uwagi na dojrzałość emocjonalną, którą wypracował w sobie w warunkach spokoju, zminimalizowanego stresu, braku szkolnego niepokoju, lęku i społecznych traum. Wie, że nauka i szkoła to klucz do lepszej przyszłości, że jest to forma budowania swojej wiedzy i tym samym mocnych stron, własnego poczucia wartości. Zna cel nauki i ją realizuje – lepiej lub gorzej (jak każdy), ale bez stanów lekowych w tle.

Częściej się uśmiecha, jest spokojny, lubi dyskutować, dużo pyta i jest ciekawy świata. 

Czy nastąpiła izolacja społeczna, która jest częstym argumentem przeciwników edukacji domowej?

Izolacja była, ale w szkole stacjonarnej. Syn nie integrował się z otoczeniem, nie chciał, nie czuł potrzeby, czuł lęki. Rzadko gdziekolwiek wychodził. Każde wyjście do szkoły w pewnym momencie stało się dla niego i dla mnie prawdziwą walką stoczoną miedzy nami. Miliony telefonów do psychologów, tłumaczeń, spotkań, leków….z każdym porankiem wszystko wracało i tak na okrągło. Syn nie przyswajał wiedzy w warunkachlękowych, jeśli uczestniczył w zajęciach to tylko ciałem, a całośćokupiona była agresją, złością, paniką, trudnymi do opisania stanami emocjonalnymi i fizycznymi….wszystko po to żeby spełnić obowiązek, tak naprawdę bez efektów w nauczaniu.

Przejście na edukację domową zmieniło wiele….zarówno syn jak i ja zaczęliśmy na nowo żyć, cieszyć się dniem. Wspólna nauka wzmocniła tez nasze relacje. To na plus. Choć po podjęciu decyzji wpierw byłam przerażona, nie ukrywam tego.

Syn otworzył się, wyszedł śmielej do ludzi, do otoczenia, bez traumy w tle. Pyta, dyskutuje, słucha. Staje się pewniejszy siebie, chce tworzyć fajne relacje z wybranymi osobami. Ma nawet skonkretyzowane plany zawodowe na przyszłość. Rozwija bardziej i intensywniej swoje mono zainteresowania.

Dodatkowo rodzice w edukacji domowej, zgrupowani w przyjaznej dla tej formy szkole, często świetnie trzymają się razem, są dla siebie motywatorami, wymieniają informacje na bieżąco – przez komunikatory, na spotkaniach online. W żadnej stacjonarnej klasie nie spotkałam się z tak fajną interakcją ze strony rodziców. Nasza wymiana informacji jest najlepszą „bazą wiedzy” i daje poczucie, że nie jest się w tym samemu.

Są jednak także trudniejsze strony edukacji domowej, których nie należy pominąć. Należy mieć świadomość, że to spore obciążenie dla rodzica. Trzeba wygospodarować czas, mieć cierpliwość, zapanować nad organizacją nauki, czuwać nad harmonogramem, być swoistym „strażnikiem”. Rola rodzica i pedagoga w jednym – ze wszystkich przedmiotów – nie jest łatwa. W ciągu tych kilku lat odświeżyłam zapomnianą wiedzę ze szkoły, a nawet nauczyłam się czegoś nowego 😊 A to wszystko w tle normalnych obowiązków w pracy i domowych. Nie raz czułam wypalenie i totalne zmęczenie.

Czasem oczywiście obawiam się, czy brak szkoły stacjonarnej nie zaburzy obowiązkowości, którą jednak tego typu szkoła z pewnością wypracowuje. Nie wiem tego na pewno, ale wierzę w siłę wychowania i przekazania właściwych wzorców – mam nadzieję, że to poczucie syn wypracuje z obserwacji i naśladowania dobrych wzorców 😊

Czy więc warto?

Myślę, że dla uśmiechu syna i jego emocjonalnego spokoju – TAK.  

Ale to moja indywidualna ocena, która może jednak nie jednej osobie wahającej się pomóc w podjęciu decyzji. W razie pytań – pozostaję otwarta na kontakt z Waszej strony! Opowiem więcej iszczegółowiej 😊

Nela poruszyła w swoim tekście niezwykle ważne aspekty edukacji domowej, szczególnie w kontekście dzieci w spektrum autyzmu. Jej historia to dowód na to, że czasem alternatywne ścieżki mogą przynieść rozwiązania tam, gdzie tradycyjne systemy zawodzą.

Edukacja domowa to jednak nie tylko korzyści, ale także wyzwania, które wymagają ogromnego zaangażowania ze strony rodziców. Mam nadzieję, że tekst Neli zainspiruje Was do przemyśleń i rozmów. Jeśli macie własne doświadczenia z edukacją domową lub pytania do Neli – koniecznie podzielcie się nimi w komentarzach!

Jeśli zainteresował Cię temat edukacji domowej dla dzieci w spektrum autyzmu, koniecznie zajrzyj do poniższych linków. Znajdziesz tam praktyczne porady, historie rodziców, którzy podjęli się tej formy nauczania, oraz wskazówki dotyczące wsparcia edukacyjnego. Każdy z tych materiałów może być cennym źródłem inspiracji i wiedzy:

https://domowi.edu.pl/blog/dziecko-z-autyzmem-w-nauczaniu-domowym/

https://domowi.edu.pl/blog/dziecko-z-zespolem-aspergera-i-spektrum-autyzmu-w-edukacji-domowej/

https://domowa.edu.pl/mateusz-asperger-i-edukacja-domowa-wywiad-z-urszula-jaskula/

https://aspergerkawsieci.com/2024/11/18/szkolne-mury-i-spektrum-dlaczego-konwencjonalne-szkoly-nie-sluza-wszystkim/

Co sądzicie o edukacji domowej jako rozwiązaniu dla dzieci w spektrum autyzmu? Czy Waszym zdaniem może ona być realną alternatywą dla klasycznego systemu szkolnego? A może macie własne doświadczenia w tej kwestii? Podzielcie się swoimi opiniami i historiami w komentarzach – obie jesteśmy bardzo ciekawe Waszych perspektyw!

Już jutro na blogu razem z Nelą poruszymy temat, który dla wielu osób w spektrum autyzmu ma szczególne znaczenie – kreatywność jako forma wyrażania siebie i sposób na życie. Twórczość może być schronieniem od nadmiaru bodźców, alternatywnym językiem komunikacji oraz przestrzenią, w której można odkrywać swoje miejsce w świecie.

W jutrzejszym wpisie opowiemy, dlaczego kreatywność jest tak istotna, jakie formy może przybierać oraz jak wspierać osoby w spektrum w rozwijaniu ich artystycznych pasji. Jeśli ten temat jest Ci bliski – zapraszam do lektury!

Stos książek ułożony obok tablicy z wypisanym alfabetem, przedstawiający naukę w domowym środowisku, dostosowaną do indywidualnych potrzeb dziecka w spektrum autyzmu.

Kontakt:

Wpisy gościnne: achmiel@aspergerkawsieci.com

Instagram: ja_kora_rud

Dedykowana grupa na FB: Głos w Spektrum

One response to “Mamy głos: Edukacja domowa a spektrum autyzmu – doświadczenia mamy nastolatka”

  1. […] Edukacja domowa a spektrum autyzmu – doświadczenia mamy nastolatka […]

Zostaw odpowiedź

One response

Zostaw odpowiedź

Odkryj więcej z Głos w Spektrum

Zasubskrybuj już teraz, aby czytać dalej i uzyskać dostęp do pełnego archiwum.

Czytaj dalej