autyzm a wykluczenie-cyberprzemoc wśród nastolatków-depresja w spektrum autyzmu-hejt a samobójstwa młodzieży-hejt w szkole i internecie-milczenie dorosłych-neuroatypowość a przemoc-ochrona dzieci w sieci-samobójstwa dzieci w Polsce-samookaleczenia i trauma
Franz Liszt – Orpheus

Cicho, za późno

Odeszli po cichu.

Zrezygnowani, milczący, niedosłyszani.

Zamknęli drzwi, zostawili telefon, zgasili ekran.

Nie zostawili oskarżeń – tylko pustkę.

Nie szukali winnych – tylko ulgi.

Młodzi ludzie.

Tacy, których widywaliśmy w szkole, na przystanku, w sieci.

Zwyczajni i niezwykli. Neurotypowi i neuroatypowi.

Wszyscy zbyt czuli na brutalność świata.

Nie wytrzymali hejtu.

Bo to nie były tylko „żarty”.

Nie były tylko „słowa”.

To był systematyczny ostrzał psychiki – bez śladów, bez krwi.

Aż do śmierci.


Sześć prób dziennie. Tylko w Polsce

Według policyjnych statystyk tylko w 2024 roku ponad 2100 dzieci i nastolatków w Polsce podjęło próbę samobójczą.

To oznacza średnio sześć prób każdego dnia.

Sześć. Dziennie.

W klasie, na korytarzu, w tramwaju obok – zawsze ktoś jest blisko granicy.

Wielu z nich doświadczało cyberprzemocy.

Hejtów. Memów z ich twarzą. Wiadomości, których nie da się odczytać do końca.

Publicznych upokorzeń na TikToku. Grup, z których nie da się wyjść.

Zostali z tym sami – bo nikt nie widzi ran, które zostawia przemoc online.

Niektóre z tych dzieci były w spektrum.

Jeszcze mniej zrozumiane. Jeszcze bardziej inne. Jeszcze łatwiejsze do uderzenia.


Neuroatypowość nie chroni. Wręcz przeciwnie

Dzieci w spektrum są bardziej narażone.

Bo są „dziwne”. Bo nie odpowiadają, jak trzeba. Bo nie rozumieją ironii.

Bo nie umieją się bronić. Bo płaczą. Albo milczą.

Nie dlatego, że są słabsze.

Tylko dlatego, że świat nie nauczył ich, jak się chronić przed brutalnością.

A system – szkoła, media, dorośli – nie nauczył innych, jak być ludźmi.

Depresja, zaburzenia lękowe, samookaleczanie, próby samobójcze – to nie są „problemy wrażliwych”.

To są skutki ciągłego przemocowego kontaktu z rzeczywistością, która nie daje prawa do istnienia w inny sposób.


„To tylko komentarz” – zabójczy mit

– „Nie przesadzaj.”

– „Taki żart.”

– „Wszyscy to robią.”

– „To tylko internet.”

Nie. To nie jest tylko internet.

To jest przedłużenie realnego świata – tylko bez konsekwencji, bez twarzy, bez wstydu.

Każdy komentarz trafia do osoby.

Każde „zdychaj”, „jesteś obrzydliwy”, „ty autystyczny śmieciu” zostaje w głowie.

Zostaje dłużej niż się wydaje.

Czasem zostaje na zawsze.


Gdzie byliśmy, kiedy znikały?

Najbardziej boli mnie nie to, że ktoś powiedział coś okrutnego.

Boli mnie, że nikt nie zareagował.

Że cisza była głośniejsza niż przemoc.

Wychowawcy, którzy nie widzą.

Rodzice, którzy mówią „nie przesadzaj”.

Koleżanki, które milczą, bo nie chcą się narażać.

My – wszyscy – którzy przewijamy dalej.

Hejt nie zabija tylko wtedy, kiedy uderza.

Zabija, kiedy jest bezkarny.

Kiedy przestaje dziwić.

Kiedy staje się normą.


Nie mamy prawa się nie przejmować

Nie każde dziecko ma siłę przetrwać kolejny dzień hejtu.

Nie każdy nastolatek powie: „Potrzebuję pomocy.”

Nie każda osoba neuroatypowa potrafi wyrazić ból – zanim będzie za późno.

Ale my mamy obowiązek patrzeć.

Reagować.

Nie zgadzać się na język pogardy.

Nie śmiać się z żartów, które ranią.

Nie zamiatać pod dywan „małych okrucieństw”.

Bo jeśli nie będziemy mówić, krzyczeć i działać teraz – zostaną tylko puste profile.

I pytania bez odpowiedzi.


Przeczytaj również – o cierpieniu, które zbyt długo było ciche

Wstrząsający raport na temat prób samobójczych dzieci i młodzieży. Aktywiści apelują do rządu

Cyberprzemoc w szkołach doprowadza do depresji, samookaleczeń, samobójstw

Samobójstwa dzieci i nastolatków w 2024 r. w Polsce

Hejt w Polsce… statystyki przerażają, a problem narasta


A Ty – co zrobiłaś/eś, gdy ktoś cierpiał obok Ciebie?

Czy kiedyś widziałaś/eś hejt w sieci, w szkole, na przerwie – i milczałaś/eś?

Czy ktoś, kto „po prostu zniknął”, zostawił w Tobie pytanie, którego nie możesz wyciszyć?

Podziel się – ten temat nie może już dłużej czekać.


„To smakuje… za bardzo” – o trudnych relacjach z jedzeniem w spektrum

Smak, który boli. Konsystencja, która wywołuje lęk. Jedzenie, które nie daje wytchnienia.

W spektrum autyzmu jedzenie nie zawsze jest przyjemnością – bywa walką z ciałem i zmysłami.

Jutrzejszy tekst to szczera opowieść o przestymulowaniu, rutynie, bezpiecznych daniach i łagodności wobec siebie.

Kontakt:

Redaktor Naczelny i teksty gościnne: achmiel@aspergerkawsieci.com

Zastępca Redaktora Naczelnego: ppflegel@aspergerkawsieci.com

Instagram

aga_aspergerka_w_sieci

pflegel.psycholog

Dedykowana grupa na FB: Głos w Spektrum

Zostaw odpowiedź

No responses yet

Zostaw odpowiedź

Odkryj więcej z Głos w Spektrum

Zasubskrybuj już teraz, aby czytać dalej i uzyskać dostęp do pełnego archiwum.

Czytaj dalej