asertywność w praktyce-granice emocjonalne-jak stawiać granice-kiedy „nie” nie wystarcza-manipulacja emocjonalna-natarczywość i odrzucenie-przekraczanie granic psychologicznych-psycholog o granicach-spektrum autyzmu a relacje-słowo „nie” w relacjach
Johann Kaspar Mertz – Bardenklange (Bardic Sounds): Prayer

Gdy rozmowa zmienia się w dyskomfort

Udział w jakiejś konwersacji, czy też zgoda na to, co w niej zachodzi nie oznacza, że nie może nadejść moment, w którym jedna strona poczuje się niekomfortowo. Szczególnie kiedy zauważy, że naruszane są jej granice, albo po prostu nie ma na coś ochoty. Na przykład pojawiają się niechciane żarty, komentarze, czy sugestie z podtekstem o charakterze seksualnym, pytania dotyczące sfery intymnej, albo też próby zbliżenia się i pogłębienia relacji. Czasem to jest okazja, moment, wyczucie chwili ze strony osoby, która zbyt intensywnie nadaje ton takiej rozmowie, czy też spotkaniu. Niekiedy to bywa wręcz strategia stopniowego zbliżania się, budowania zaufania, przygotowywania gruntu do takiego momentu. „Agresor” zarzuca wówczas niejako drugą osobę swoimi sprawami i problemami, absorbuje życiem prywatnym tak, że nawet trudno zareagować, uwolnić się od tego bez poczucia winy. „Ofiara” będzie wtedy próbowała zmienić tok rozmowy, albo wycofać się z niej. Gdy to nie przynosi skutku pojawia się słowo „nie”. I ono oznacza dokładnie właśnie „nie”. Ale to niestety nie zawsze wystarcza. Człowiek, który nie respektuje takich osobistych granic innych ludzi może być coraz bardziej natarczywy, próbować osiągnąć swój zamierzony cel pomimo wyraźnych sygnałów drugiej strony, że nie jest zainteresowana. Potrafi zacząć manipulować mniej lub bardziej świadomie emocjami, obwiniać, czy też atakować.


Szantaż emocjonalny – nowa forma nacisku

„Jak to? Przecież chętnie rozmawiałaś. Oj przestań. Nie wydziwiaj. Droczysz się? Oszukałaś mnie. Zobacz jak ja się teraz z tym czuję. To przez Ciebie.”

I wtedy już zaczyna się atak emocjonalny. Manipulowanie emocjami. To jest kolejny etap próby wymuszenia na drugiej osobie czegoś, na co nie ma ochoty. Oczywistą rzeczą jest to, że pełna świadomość agresora nie usprawiedliwia takiego działania. A brak pełnej świadomości? Również absolutnie nie uzasadnia. Bo każdy ma możliwość decydować o tym, w czym chce uczestniczyć i do którego momentu. Ma prawo stawiać granice i bronić ich kiedy poczuje dyskomfort, albo zagrożenie. A druga strona jest zobowiązana do respektowania tego stanu rzeczy, ponieważ to jest wyraźny znak „stop” i komunikat „nie chcę”. Bo „nie” znaczy po prostu „nie”…


Więcej na temat granic, zgody i odpowiedzialności

Manipulacja emocjonalna – jak ją rozpoznać?

Sztuka asertywności – jak stawiać granice?

Granice, które musiałam postawić. O tym, że „nie” to nie jest atak

Czy moje granice są jasne dla innych? O stawianiu granic i reakcjach otoczenia


A Ty? Jak reagujesz, gdy ktoś przekracza Twoje granice?

Czy zdarzyło Ci się poczuć winę po tym, jak powiedziałaś/powiedziałeś „nie”? Jak reagujesz, gdy ktoś ignoruje Twój sprzeciw? Podziel się swoją historią – Twoje doświadczenie może pomóc innym.


„Nie wiem, kim jestem, gdy nie działam” – o przymusie produktywności

Czy wartość człowieka mierzy się tym, co robi?

A co jeśli działanie staje się ucieczką – od emocji, od siebie, od ciszy?

Jutrzejszy tekst opowiada o tym, jak trudno „po prostu być”, gdy przez całe życie uczono nas, że trzeba coś robić, by zasługiwać.

Dla tych, którzy czują się winni, gdy odpoczywają.

Dla tych, którzy chcą przestać uciekać w działanie.

Kontakt:

Redaktor Naczelny i teksty gościnne: achmiel@aspergerkawsieci.com

Zastępca Redaktora Naczelnego: ppflegel@aspergerkawsieci.com

Instagram

aga_aspergerka_w_sieci

pflegel.psycholog

Dedykowana grupa na FB: Głos w Spektrum

Zostaw odpowiedź

No responses yet

Zostaw odpowiedź

Odkryj więcej z Głos w Spektrum

Zasubskrybuj już teraz, aby czytać dalej i uzyskać dostęp do pełnego archiwum.

Czytaj dalej