O tym, że opór wobec zmian czy decyzji nie musi oznaczać braku elastyczności – tylko konieczność czasu, żeby wszystko przeanalizować, przemyśleć i oswoić. O potrzebie czasu w podejmowaniu decyzji w spektrum.
To nie opór. To analiza.
Nie znoszę, kiedy ktoś mówi: „No weź, nie bądź taka uparta”.
Albo: „Znowu swoje – ty zawsze na nie”.
Czuję wtedy, jakby cała moja staranność i uważność były wyśmiane. Jakby ktoś przekreślał moje tempo, tylko dlatego, że nie pasuje do jego oczekiwań.
Ale ja naprawdę nie jestem uparta.
Ja tylko potrzebuję więcej czasu.
Zanim powiem „tak”, muszę zrozumieć.
Zanim coś przyjmę, muszę to obejrzeć od środka.
To nie jest bunt. To nie jest niechęć.
To potrzeba bezpieczeństwa.
Myślenie zajmuje czas. Zwłaszcza, gdy analizujesz wszystko.
W mojej głowie każda decyzja to puzzle.
Muszę je ułożyć, zanim zrobię krok.
Gdy ktoś zaprasza mnie niespodziewanie: „Chodźmy coś zjeść”, w mojej głowie odpala się cała sekwencja:
– Czy mogę zostawić to, co teraz robię?
– Czy będzie głośno, tłoczno, nieprzewidywalnie?
– Czy mam w torbie stoperki?
– Czy wiem, jak wrócić?
– Czy mogę odmówić, nie raniąc?
– Czy to nie za dużo jak na dzisiaj?
To nie jest wygodnictwo.
To konieczność.
„Ale inni się nie zastanawiają…”
Wiem.
Ale ja nie jestem „inni”.
Nie podejmuję decyzji instynktownie.
Nie skaczę na główkę, zanim sprawdzę, czy w basenie jest woda.
Nie dlatego, że nie potrafię być elastyczna.
Tylko dlatego, że mój układ nerwowy potrzebuje mapy, zanim wejdzie w nowe miejsce.
Oswajanie to część procesu
Czasem słyszę: „Ty zawsze wszystko komplikujesz”.
Nie komplikuję. Porządkuję.
Bo chaos mnie rani.
Bo zmiany mnie dezorientują.
Bo zbyt szybkie tempo sprawia, że nie słyszę własnych myśli.
Potrzebuję czasu, by:
– zrozumieć,
– przyjąć,
– oswoić.
Nie da się tego skrócić bez kosztów.
Bez napięcia w karku.
Bez zgrzytu w środku.
Chcesz, żebym się zgodziła? Daj mi przestrzeń.
Jeśli masz do mnie cierpliwość – potrafię być bardzo otwarta.
Ale potrzebuję przejść przez proces.
Moje „tak” nie jest na pokaz.
Nie jest wymuszone.
Nie jest automatyczne.
Kiedy mówię „zgadzam się”, robię to całym sobą.
Bo już wiem, na co się godzę.
Bo przemyślałam.
Bo oswoiłam.
Bo wybrałam.
I wtedy to „tak” jest naprawdę moje
Inne teksty o podejmowaniu decyzji i neuroatypowym przetwarzaniu informacji
Zachowania komunikacyjne osób w spektrum autyzmu – dylematy metodologiczne w logopedii
Wybrane aspekty pojmowania czasu przez osoby z ASD
Neuroatypowość a zmysł czasu – dlaczego zarządzanie czasem bywa wyzwaniem?
Nie lubię, gdy ktoś na mnie czeka. O presji, która nie wygląda groźnie – a potrafi paraliżować
A Ty – jak podejmujesz decyzje?
Czy potrzebujesz czasu, żeby się na coś zgodzić? A może wolisz działać natychmiast? Czy inni rozumieją Twoje tempo – czy może często je oceniają?




Kontakt:
Redaktor Naczelny i teksty gościnne: achmiel@aspergerkawsieci.com
Zastępca Redaktora Naczelnego: ppflegel@aspergerkawsieci.com
Instagram:
Dedykowana grupa na FB: Głos w Spektrum


Zostaw odpowiedź