autyzm i praca-blog autystyczny-neuroatypowość-neuroatypowość a codzienne funkcjonowanie-neuroatypowość a odpoczynek-neuroatypowość a regeneracja-odpoczynek w spektrum-presja produktywności-regeneracja-spokój i cisza-wypalenie twórcze

O tym, że nawet pasja może wyczerpać, jeśli nie zostawimy sobie przestrzeni na ciszę

Frederick Delius – Summer Night on the River

Przez dziewięć miesięcy trwałam w nieustannym trybie „nadawania”.

Codziennie coś tworzyłam – post, rozdział, wiadomość, komentarz.

Dzieliłam się sobą – historiami, które niosły, wspierały, budowały wspólnotę.

Ale też obnażały.

Bo każde słowo, które tu zostawiam, jest kawałkiem mnie.

I choć kocham to robić – naprawdę – to w ostatnią sobotę moje ciało powiedziało „dość”.

Nie łagodnie. Nie szeptem.

Bólem. Migreną. Napięciem tak silnym, że nie byłam w stanie napisać ani jednego zdania.

Zrozumiałam, że jeśli nie zatrzymam się teraz, to zatrzyma mnie coś innego.

A tego nie chcę.

Bo to, co robię, ma sens tylko wtedy, gdy mogę robić to z sercem, a nie z resztką sił.


Kiedy pasja przestaje być lekka

Są rzeczy, które robi się z potrzeby serca, nie z obowiązku.

Ale nawet najpiękniejsze idee potrzebują tchu.

Pisanie bloga, prowadzenie grupy, odpowiadanie na wiadomości, dzielenie się kawałkami życia w książkach – to wszystko jest moim wyborem.

Ale każdy z tych wyborów wymaga energii, obecności, myślenia.

To nie są treści „na szybko”.

To nie są treści „dla zasięgów”.

To słowa, które wypuszczam spod skóry.

A to bywa wyczerpujące.


Cisza, której się uczę

Nie umiem „odpoczywać na serio”.

Zawsze znajdę coś do zrobienia.

Zawsze mam w głowie listę rzeczy, które „jeszcze trzeba”.

Ale tym razem poczułam, że jeśli chcę pisać dalej – muszę najpierw zacząć oddychać.

Prawdziwie.

Nie przez zaciśnięte zęby.

Nie z niepokojem, że „coś mnie omija”.

Muszę nauczyć się cenić ciszę tak samo, jak cenię słowa.


Stały rytm – bez presji

Dlatego od teraz działam w rytmie, który mnie nie przytłacza:

Poniedziałki, środy i piątki – nowe teksty na blogu

Wtorki, czwartki i soboty – wiadomości od Zofii i Lilith

(nieporadne, czułe, trochę szeptem – ale zawsze obecne)

Niedziele zostawiam na oddech.

Na życie.

Na milczenie.

Na złapanie równowagi.

To nie jest rezygnacja.

To akt troski – o siebie, o Ciebie, o jakość tego, co powstaje między nami.


Dziękuję, że jesteś

Nie wiem, czy to się mówi wystarczająco często.

Ale chcę, żebyś wiedział/a: Twoja obecność tutaj ma znaczenie.

Każdy komentarz, wiadomość, udostępnienie.

Każde „czytam Cię po cichu”

– to wszystko tworzy przestrzeń, w której pisanie staje się spotkaniem.

Dlatego nie chcę znikać.

Chcę być nadal.

Ale tak, jak umiem najlepiej:

w swoim tempie, na swoich warunkach, z ciszą jako towarzyszką.

Zofii i Lilith też to odpowiada.

One wiedzą, że najważniejsze rzeczy dzieją się nie wtedy, gdy krzyczymy – ale gdy jesteśmy prawdziwi.


Polecane artykuły o wypaleniu i potrzebie odpoczynku

Wypalenie twórcze pisarza

Wypalenie zawodowe a zdrowie psychiczne: co warto wiedzieć?

Wypalenie autystyczne – jak radzić sobie w neurotypowym świecie?

Niczego nie robię na pół gwizdka. O hiperfokusie


A Ty – umiesz odpoczywać?

Czy potrafisz powiedzieć „dość” zanim się wypalisz? Co daje Ci najwięcej ukojenia?

Kontakt:

Redaktor Naczelny i teksty gościnne: achmiel@aspergerkawsieci.com

Zastępca Redaktora Naczelnego: ppflegel@aspergerkawsieci.com

Instagram

aga_aspergerka_w_sieci

pflegel.psycholog

Dedykowana grupa na FB: Głos w Spektrum

Zostaw odpowiedź

No responses yet

Zostaw odpowiedź

Odkryj więcej z Głos w Spektrum

Zasubskrybuj już teraz, aby czytać dalej i uzyskać dostęp do pełnego archiwum.

Czytaj dalej