dlaczego trudno odmawiać-jak nauczyć się mówić „nie”-jak nie dać się presji otoczenia-jak przestać dostosowywać się do innych-jak radzić sobie z oczekiwaniami innych-neuroatypowość a oczekiwania społeczne-presja społeczna jak sobie radzić-stawianie granic w relacjach
Daniel Auber – The Bronze Horse: Overture

Presja bycia „właściwą” wersją siebie

Nie lubię, kiedy ktoś ma wobec mnie określone oczekiwania – szczególnie jeśli są one sprzeczne z tym, kim jestem naprawdę.

Przez lata uczyłam się funkcjonować w świecie, w którym często słyszałam, jak „powinnam” się zachowywać, co „powinnam” czuć i jak „powinnam” reagować w różnych sytuacjach. Nie zawsze było łatwo odróżnić, które oczekiwania są rzeczywiście ważne, a które po prostu narzucane przez otoczenie.

Dawniej miałam tendencję do dostosowywania się, nawet jeśli to mnie męczyło. Teraz wiem, że nie da się spełnić wszystkich oczekiwań – i nie trzeba. Ale nauczenie się tego zajęło mi sporo czasu.

Jakie oczekiwania innych były dla mnie najtrudniejsze? Jak nauczyłam się radzić sobie z presją społeczną? I czy nadal mam z tym problemy?

Jakie oczekiwania innych są dla mnie najbardziej wymagające?

Nie każde oczekiwanie jest problematyczne – niektóre są naturalne i wynikają z relacji międzyludzkich. Jednak dla mnie szczególnie trudne były te, które:

1. Wymagały ode mnie udawania kogoś, kim nie jestem – np. bycia bardziej „towarzyską” lub „elastyczną”, niż rzeczywiście się czuję.

2. Dotyczyły emocji, których nie czułam – np. oczekiwanie, że zareaguję w określony sposób na daną sytuację.

3. Zmuszały mnie do działania wbrew sobie – np. zgadzania się na coś, czego nie chciałam, bo „tak wypada”.

4. Opierały się na stereotypach – np. „musisz być bardziej spontaniczna”, „każdy lubi niespodzianki”, „powinnaś lepiej radzić sobie ze stresem”.

Te oczekiwania sprawiały, że czułam się niewystarczająca – jakbym zawsze musiała coś poprawiać w swoim sposobie bycia.

Czy kiedyś starałam się spełniać je wszystkie?

Tak. Był czas, kiedy dostosowywałam się do tego, czego ode mnie oczekiwano, nawet jeśli wewnętrznie mnie to męczyło.

1. Zmuszałam się do interakcji społecznych, mimo że były dla mnie wyczerpujące.

2. Odpowiadałam tak, jak „powinnam”, a nie tak, jak czułam.

3. Unikałam konfrontacji, nawet jeśli coś było dla mnie niekomfortowe.

4. Dostosowywałam swój rytm życia do innych, kosztem własnej równowagi.

W efekcie czułam się coraz bardziej zmęczona i przytłoczona. Nie byłam sobą – byłam kimś, kogo inni chcieli we mnie widzieć.

Jakie emocje wywołuje we mnie presja spełniania oczekiwań?

Zależy od sytuacji, ale najczęściej:

1. Stres – im bardziej czuję, że „muszę” się dostosować, tym większe napięcie mi towarzyszy.

2. Poczucie winy – kiedyś miałam wrażenie, że robię coś złego, jeśli nie spełniam cudzych oczekiwań.

3. Frustrację – gdy zauważałam, że ktoś próbuje mnie zmienić, zamiast zaakceptować taką, jaka jestem.

4. Zmęczenie – dostosowywanie się do oczekiwań innych to ogromny wysiłek emocjonalny i energetyczny.

Najbardziej wyczerpujące było dla mnie poczucie, że „nigdy nie jestem wystarczająca”. Cokolwiek zrobiłam, zawsze znalazło się coś, co można było poprawić, zmienić, ulepszyć.

Jak nauczyłam się stawiać granice?

Z czasem zrozumiałam, że nie muszę spełniać wszystkich oczekiwań. To, że ktoś ma wobec mnie wizję, jak „powinnam” funkcjonować, nie oznacza, że muszę się do niej dopasować.

Co mi pomogło?

1. Uświadomienie sobie, że nie jestem odpowiedzialna za cudze oczekiwania

Ludzie mogą mieć swoje wyobrażenia, ale to ja decyduję, na ile chcę się do nich dostosować.

2. Pozwolenie sobie na mówienie „nie

Nie zawsze muszę spełniać prośby, jeśli są dla mnie obciążające. Odmowa nie jest czymś złym – jest dbaniem o siebie.

3. Komunikowanie swoich granic wprost

Zamiast tłumaczyć się i usprawiedliwiać, zaczęłam jasno mówić, co jest dla mnie akceptowalne, a co nie.

4. Akceptacja, że nie wszyscy będą to rozumieć

Nie każdy potrafi zaakceptować, że ktoś działa inaczej. To nie znaczy, że powinnam zmieniać się dla kogoś – to raczej znak, że nie każda relacja jest zdrowa.

Czy nadal mam trudności z oczekiwaniami innych?

Tak, ale jest mi łatwiej niż kiedyś.

1. Nadal odczuwam stres, gdy muszę postawić granicę w relacji z bliskimi.

2. Nadal zdarza mi się czuć winna, kiedy odmawiam.

3. Nadal nie lubię konfrontacji, choć już nie unikam jej za wszelką cenę.

Ale najważniejsze jest to, że teraz umiem wyłapać moment, w którym zaczynam się dostosowywać kosztem siebie – i wiem, jak temu zapobiec.

Nie muszę spełniać cudzych oczekiwań, by być wartościowa

Dawniej czułam, że muszę dostosować się do oczekiwań innych, by być „w porządku”. Teraz wiem, że moje potrzeby i emocje są równie ważne jak potrzeby innych – a ich oczekiwania nie definiują mnie jako osoby.

Nie chodzi o to, by ignorować wszystkich dookoła – ale o to, by znaleźć zdrową równowagę między sobą a światem.

Jak radzić sobie z presją oczekiwań? Dodatkowe materiały i wskazówki

Jak przestać zadowalać innych? Porady psychologa

Granice w relacjach z ludźmi – jak nauczyć się je stawiać?

Jak radzę sobie z dniami, kiedy nic mi nie wychodzi?

Jak radzę sobie z nagłymi zmianami planów?

A Ty? Jak radzisz sobie z oczekiwaniami innych wobec siebie?

Czy trudno jest Ci zaakceptować brak kontroli?

Nie wszystko w życiu da się przewidzieć – i choć kiedyś niepewność mnie stresowała, nauczyłam się ją oswajać. Jak to zrobiłam? O moich strategiach przeczytasz w jutrzejszym wpisie!

Osoba stojąca na rozdrożu dróg, symbolizująca wybór między oczekiwaniami innych a własnymi potrzebami.

Kontakt:

Wpisy gościnne: achmiel@aspergerkawsieci.com

Instagram: aga_aspergerka_w_sieci

Dedykowana grupa na FB: Głos w Spektrum

Jedna odpowiedź na “Ciszej o mnie: Jak radzę sobie z oczekiwaniami innych wobec mnie?”

  1. […] Jak radzę sobie z oczekiwaniami innych wobec mnie? […]

Zostaw odpowiedź

One response

Zostaw odpowiedź

Odkryj więcej z Głos w Spektrum

Zasubskrybuj już teraz, aby czytać dalej i uzyskać dostęp do pełnego archiwum.

Czytaj dalej