autyzm a depresja-Bez kategorii-depresja i Asperger-depresja w spektrum autyzmu-dlaczego osoby w spektrum są bardziej narażone na depresję-jak radzić sobie z depresją w spektrum autyzmu
Gustav Mahler – Symphony No. 5: IV. Adagietto

Depresja była ze mną, zanim jeszcze wiedziałam, czym jest. Była jak cichy pasażer mojego życia, niewidzialny dla innych, ale odczuwalny przeze mnie każdego dnia. Długo nie potrafiłam jej nazwać, a jeszcze dłużej – zrozumieć. Dorastanie z poczuciem, że coś jest ze mną „nie tak”, było nieodłącznym elementem mojego świata. To była droga pełna niepewności, ale także lekcji, które pomogły mi odkryć, kim naprawdę jestem.

Depresja w Spektrum – Skąd się bierze?

Przebodźcowanie – gdy świat jest za głośny

Każdy dźwięk, światło czy zapach były dla mnie jak krople, które stopniowo wypełniały moje „sensoryczne wiadro”. Czasami wystarczył jeden dodatkowy dźwięk, by wszystko się przelało. W takich chwilach miałam ochotę uciec – od wszystkiego i wszystkich. Świat, który dla innych był normalny, dla mnie był zbyt intensywny.

Pamiętam, jak czasem potrafiłam siedzieć w ciszy przez godziny, próbując poskładać się na nowo. Nie wiedziałam wtedy, że to przebodźcowanie. Myślałam, że po prostu jestem „dziwna”. Dopiero z czasem zrozumiałam, jak bardzo potrzebuję swojej przestrzeni sensorycznej, by odzyskać równowagę.

Społeczne niezrozumienie i maskowanie

Maskowanie było dla mnie sposobem na przetrwanie. Już w dzieciństwie uczyłam się, jak mówić, zachowywać się i reagować, by pasować do otoczenia. W szkole próbowałam być „normalna”, choć nigdy tak naprawdę się nie czułam. Czułam, że wszyscy patrzą na mnie przez lupę, szukając najmniejszego „dziwactwa”.

Najbardziej bolało mnie jednak to, że za każdym razem, gdy próbowałam być sobą, spotykałam się z niezrozumieniem. Maskowanie stawało się z czasem coraz bardziej wyczerpujące. Były dni, kiedy wracałam do domu i czułam się tak wyprana z energii, że mogłam tylko leżeć i płakać.

Kontrola jako sposób na chaos

W dzieciństwie znalazłam sposób, by poczuć, że mam nad czymś kontrolę – swoją wagę. Kiedy miałam dziewięć lat, stwierdziłam, że muszę wyglądać idealnie w sukience komunijnej. To wtedy zaczęłam się odchudzać. Ta potrzeba kontroli przerodziła się w obsesję. Powyżej 50 kilogramów natychmiast przechodziłam na dietę. W ten sposób radziłam sobie z poczuciem, że świat mnie przytłacza.

Rodzice zabierali mnie do lekarzy, a diagnozy były przeróżne – od IBS po anoreksję. W pewnym momencie podano mi nawet haloperidol, co było doświadczeniem traumatycznym. Dopiero jako dorosła osoba zaczęłam faktycznie leczyć depresję, ale droga do tego była długa i pełna błędów.

Późna diagnoza

Najtrudniejsze było to, że przez większość życia nie wiedziałam, dlaczego czuję się tak, a nie inaczej. Dopiero diagnoza spektrum autyzmu pozwoliła mi spojrzeć na siebie z nowej perspektywy. Zrozumiałam, że moja wrażliwość, potrzeba ciszy czy trudności w relacjach nie są moją winą. To było jak zdjęcie ciężkiego plecaka, który nosiłam przez lata.

Jak radzę sobie z depresją?

Diagnoza i akceptacja

Diagnoza była dla mnie kluczowa. Dała mi odpowiedzi na pytania, które zadawałam sobie przez lata. Dzięki niej zaczęłam uczyć się akceptować swoją neuroróżnorodność. To proces, który wciąż trwa, ale każdy krok w stronę akceptacji daje mi więcej spokoju.

Wsparcie bliskich

Wsparcie moich bliskich było jak ratunkowa lina w trudniejszych chwilach. Zrozumiałam, jak ważne jest otaczanie się ludźmi, którzy akceptują mnie taką, jaka jestem. To pozwala mi być sobą i nie musieć udawać kogoś innego.

Codzienne strategie

Oto, co mi pomaga:

1. Cisza i spokój – każdego dnia szukam chwil dla siebie, by się zregenerować.

2. Monozadaniowość – skupiam się na jednym zadaniu naraz, co pomaga uniknąć przeciążenia.

3. Terapia – regularna praca nad sobą daje mi narzędzia, by lepiej radzić sobie z emocjami.

4. Zdrowy dystans – uczę się patrzeć na swoje trudności z łagodnością, a czasem nawet z humorem.

5. Małe przyjemności – książka, muzyka czy rozmowa z Lilith potrafią zdziałać cuda.

Podsumowując

Depresja w spektrum autyzmu to temat trudny i wielowymiarowy. To nie tylko emocje, ale także przebodźcowanie, społeczne wyzwania i brak zrozumienia. Moje doświadczenia pokazują, że diagnoza, wsparcie bliskich i odpowiednie strategie mogą znacząco poprawić jakość życia.

Jeśli chcecie uzupełnić swoją wiedzę na temat depresji u osób w spektrum autyzmu, zapraszam do zapoznania się z poniższymi artykułami:

https://aspergerkawsieci.com/2024/11/19/samookaleczanie-w-spektrum-glos-ktorego-nikt-nie-slyszy/

https://aspergerkawsieci.com/2024/11/21/cisza-jak-balsam-przebodzcowanie-i-nasza-milosc-do-spokoju/

https://pedagogika-specjalna.edu.pl/autyzm/depresja-w-autyzmie/

https://www.niepelnosprawni.pl/ledge/x/940632?utm_source=chatgpt.com

https://www.termedia.pl/Czasopismo/-46/pdf-30291-10?filename=Depresja%20psychotyczna.pdf

A jakie są Twoje, drogi czytelniku, sposoby na radzenie sobie z depresją? Znalazłeś coś, co pomaga Ci w trudniejszych chwilach? Podziel się w komentarzu – Twoja historia może pomóc innym.

A już jutro: Spektrum autyzmu a strata bliskiej osoby – jak radzić sobie z żalem i zrozumieć własne reakcje? (do wpisu, który zawiera także treść Neli R.)

Strata bliskiej osoby to jedno z najtrudniejszych doświadczeń w życiu. Dla osób w spektrum przeżywanie żałoby może wyglądać inaczej, co bywa niezrozumiałe zarówno dla nich samych, jak i dla otoczenia. W następnym wpisie opowiem o moich doświadczeniach oraz o refleksjach Neli R., która podzieliła się swoją historią. To tekst pełen autentycznych emocji i wskazówek, jak radzić sobie w trudnym czasie.

Kobieta z zamazaną twarzą, symbolizująca wewnętrzne zmagania i niewidzialność depresji w spektrum autyzmu.

Kontakt:

Wpisy gościnne: achmiel@aspergerkawsieci.com

Instagram: aga_daspergerka_w_sieci

Dedykowana grupa na FB: Głos w Spektrum

Zostaw odpowiedź

No responses yet

Zostaw odpowiedź

Odkryj więcej z Głos w Spektrum

Zasubskrybuj już teraz, aby czytać dalej i uzyskać dostęp do pełnego archiwum.

Czytaj dalej