Śmierć bliskiej osoby to jedno z najtrudniejszych doświadczeń w życiu. Dla osób w spektrum autyzmu proces żałoby może wyglądać zupełnie inaczej niż u neurotypowych ludzi. Reakcje emocjonalne bywają trudne do odczytania – zarówno przez otoczenie, jak i przez nas samych. Często zmagamy się z uczuciami, które wydają się paradoksalne, niespójne, a nawet niezrozumiałe.
Strata w moim życiu
Przeżyłam wiele strat, a każda z nich na swój sposób wpłynęła na mnie, moje emocje i spojrzenie na żałobę. Każda była lekcją, choć nie zawsze łatwą do zrozumienia i zaakceptowania.
Pierwszą wielką stratą była śmierć mojego dziadka, ojca mojej mamy. Był dla mnie nie tylko opoką, ale też kimś w rodzaju przewodnika – człowiekiem, który zawsze potrafił znaleźć odpowiednie słowo, gest czy radę. Jego obecność w moim życiu była czymś tak naturalnym i oczywistym, że po jego odejściu poczułam się, jakby świat, który znałam, runął w jednej chwili. Miałam wrażenie, że straciłam nie tylko dziadka, ale też poczucie stabilności, które wnosił do mojego dzieciństwa. W tamtym czasie nie wiedziałam, jak się odnaleźć w nowej rzeczywistości, a moje emocje były chaotyczne – mieszanina smutku, pustki i dezorientacji.
Dwa lata później zmarła moja babcia. Była osobą, która w codziennych rozmowach i drobnych gestach przekazywała mi poczucie bezpieczeństwa. Jednak jej odejście nie wywołało u mnie klasycznej reakcji żałoby. Pamiętam pożegnanie w kaplicy cmentarnej. Zamiast płakać, dostałam nagłego, niekontrolowanego ataku śmiechu. W tamtym momencie nie potrafiłam zrozumieć, dlaczego tak się dzieje, a próby powstrzymania się tylko potęgowały ten śmiech. Czułam, że wszyscy na mnie patrzą, zastanawiając się, co jest ze mną nie tak. W rzeczywistości była to moja reakcja na ogromne napięcie, które narosło we mnie. Śmiech stał się moją formą uwolnienia emocji, które były zbyt silne, by je w pełni przeżywać w klasyczny sposób.
Później przyszła kolejna strata – dziadków ze strony taty. Byłam wtedy za granicą, a wiadomość o ich odejściu dotarła do mnie z opóźnieniem. To była inna forma żalu – bardziej wyobcowana, bardziej oddalona od rzeczywistości. Kiedy dowiedziałam się o śmierci babci, moja pierwsza reakcja była chłodna, wręcz beznamiętna: „I tak jej nie lubiłam”. Te słowa padły automatycznie, bez zastanowienia, jakby mój umysł próbował zminimalizować znaczenie tej straty. Jednak zaledwie kilka minut później ogarnęła mnie histeria. Płacz, którego nie mogłam opanować, wybuchnął jak nagromadzony wulkan. Ten kontrast – od dystansu po nagły wybuch żalu – był trudny do zrozumienia zarówno dla mnie, jak i dla otoczenia.
Największym ciosem były jednak dla mnie straty ukochanych zwierząt. Gdy odeszła moja kotka, Tibi, poczułam, jakby kawałek mnie przestał istnieć. Każdy, kto miał kiedyś zwierzę, które było dla niego jak członek rodziny, wie, jak trudna jest taka strata. Jednak dla mnie, jako osoby w spektrum, była to relacja wyjątkowa. W relacjach z ludźmi zawsze było coś skomplikowanego – oczekiwania, nieporozumienia, niedopowiedzenia. Ze zwierzętami tego nie było. One po prostu były – kochały bezwarunkowo i akceptowały mnie taką, jaką jestem. Ich strata była więc dla mnie bardziej bolesna, bo traciłam nie tylko towarzysza, ale też tę bezwarunkową akceptację i prostotę relacji, które były dla mnie tak cenne.
Asperger a strata bliskiej osoby – doświadczenie Neli R.
Strata i żałoba po bliskiej osobie to temat trudny do wyrażenia słowami. Jest sytuacją, na którą nikt nigdy nie jest wystarczająco gotowy, jakkolwiek starałby się to przepracować przed czy po, próbował to sobie wytłumaczyć, szukać racjonalnych przesłanek o naturalnej kolei życia, losie, medycznych diagnozach itp.
Niedawno straciłam tatę, dziadka dla mojego syna. To, co zaobserwowałam u nas, to trudność w akceptacji zmienionej sytuacji, nowych realiów. Nawet jeśli kontakt był sporadyczny, nieczęsty, nieintensywny, to nierzadko osobie w spektrum wystarczy sam fakt wiedzy i świadomości, że ta osoba jest, że ma dziadka, który jest częścią jego życia. Jest to zakodowane w głowie, pewne, stałe i oby niezmienne. Z taką wiedzą osoba z Aspergerem czuje bezpieczeństwo, niezmienność, uporządkowanie ról, przynależność do rodziny i stabilizację, która jest nade istotną wartością w jego życiu.
Mój syn pod tym kątem szczególnie uwielbiał swojego dziadka i jego przewidywalność w ulubionych i stałych punktach dnia – spacer, książka, biblioteka, modlitwa, ulubiony sport… Bardzo to szanował i doceniał. Przywiązuje się także do rzeczy i elementów związanych z bliską osobą. Pamiątki są dla niego bezcenne, nie do ruszenia, mają priorytetowe znaczenie. (Syn jest dumny z paska garniturowego po dziadku – ma swoje niezmienne miejsce, nie rusza go, żeby przypadkiem nie zniszczył się).
Strata bliskiej osoby to luka, która wprowadza gigantyczną niewiadomą, a Asperger jej nienawidzi. Taka luka tworzy nowe scenariusze, obce, nieznane, jeszcze nieprzepracowane. Syn potrzebował szczegółowo przeanalizować każdy element związany z odejściem dziadka. Miał męczące go myśli, natłok obrazów, chaos w głowie. Pojawiły się scenariusze związane z ewentualną utratą kolejnej bliskiej osoby i pytania: „Czy taki schemat może się powtórzyć? Kiedy? Co wtedy? Jak to ułożyć? Jak to poukładać?” Często wiąże się to z rozregulowaniem rytmu dnia, problemem bezsenności, lęku przed zaśnięciem oraz kolejnymi myślami i kołatającymi się pytaniami bez odpowiedzi.
Warto mieć tego świadomość, aby dobrze zrozumieć osobę w spektrum w sytuacji utraty bliskiej osoby.
Jak osoby w spektrum autyzmu przeżywają żałobę?
Typowe trudności w przeżywaniu straty:
Osoby w spektrum często doświadczają żałoby inaczej niż neurotypowi. Czasami reakcje emocjonalne są opóźnione, czasami wydają się nieadekwatne. Śmierć bliskiej osoby może wywołać ogromny chaos wewnętrzny, ale emocje te nie zawsze są wyrażane w sposób, który rozumie otoczenie.
1. Nietypowe reakcje emocjonalne
Tak jak w moim przypadku – śmiech w kaplicy czy chłodne komentarze – reakcje te mogą być odbierane jako brak uczuć. W rzeczywistości mogą one być mechanizmem obronnym, próbą radzenia sobie z przytłaczającymi emocjami.
2. Problemy z wyrażaniem żalu
Osoby w spektrum często mają trudność z rozpoznawaniem i nazywaniem swoich emocji, co utrudnia przeżywanie żałoby w „typowy” sposób. Płacz może nie przyjść od razu – czasem pojawia się dopiero po wielu tygodniach czy miesiącach.
3. Przywiązanie do rutyny
Strata bliskiej osoby zaburza codzienność. Dla kogoś w spektrum nagłe zmiany mogą być wyjątkowo trudne. Utrata nie tylko ukochanej osoby, ale także znanej struktury dnia, może prowadzić do poczucia dezorientacji i lęku.
4. Trudności w komunikacji z otoczeniem
Bliscy, którzy nie rozumieją spektrum, mogą odczytać nietypowe reakcje jako brak żalu czy obojętność. To często prowadzi do nieporozumień i oddalania się od rodziny w trudnym czasie.
5. Większa więź z naturą i zwierzętami
Strata zwierzęcia może być bardziej dotkliwa niż strata człowieka. Dla osób w spektrum relacje z zwierzętami są często prostsze, pozbawione oceniania czy wymagań, jakie mogą wiązać się z relacjami międzyludzkimi.
Jak radzić sobie z żałobą w spektrum autyzmu?
1. Daj sobie czas i przestrzeń na przeżywanie emocji
Nie ma „jednego właściwego” sposobu na przeżywanie żałoby. Jeśli twoje reakcje wydają się nietypowe – to w porządku. Smutek, gniew, pustka, a nawet śmiech to naturalne części procesu żałoby.
2. Znajdź własne sposoby wyrażania uczuć
Nie musisz płakać na pogrzebie, jeśli nie czujesz się na to gotowy. Możesz wyrazić swoje uczucia poprzez pisanie, rysowanie, muzykę lub spędzanie czasu w samotności.
3. Powróć do rutyny
Rutyna daje poczucie stabilności, które jest szczególnie ważne w trudnych chwilach. Nawet małe codzienne czynności, takie jak przygotowanie ulubionej herbaty, mogą pomóc odzyskać równowagę.
4. Szukaj wsparcia
Rozmowa z kimś, kto rozumie twoje potrzeby, może być bardzo pomocna. To może być terapeuta, bliski przyjaciel, czy nawet grupa wsparcia online.
5. Ucz się od siebie
Każda strata to nowe doświadczenie. W moim przypadku nauczyłam się, że muszę dać sobie więcej czasu na zrozumienie własnych emocji, zanim będę próbowała je tłumaczyć innym.
Dlaczego zrozumienie reakcji w spektrum jest ważne?
Dla osób w spektrum autyzmu nietypowe reakcje emocjonalne nie oznaczają braku uczuć. Wręcz przeciwnie – wiele z nas czuje bardzo głęboko, ale nie zawsze potrafi wyrazić swoje emocje w sposób, który rozumie otoczenie. Zrozumienie tych różnic może pomóc zarówno osobom w spektrum, jak i ich bliskim.
Dowiedz się więcej o emocjach w spektrum:
https://terapiaspecjalna.pl/artykul/smierc-i-zaloba-w-zyciu-osob-z-niepelnosprawnoscia-intelektualna
https://aspergerkawsieci.com/2024/11/07/emocje-w-spektrum-od-zlosci-po-radosc/
https://aspergerkawsieci.com/2024/11/21/cisza-jak-balsam-przebodzcowanie-i-nasza-milosc-do-spokoju/
Pytanie do Ciebie, drogi czytelniku:
Jakie są Twoje doświadczenia związane z żałobą i stratą? Czy Twoje reakcje były trudne do zrozumienia dla otoczenia? Podziel się swoimi przemyśleniami w komentarzach – może pomogą one innym zrozumieć siebie lepiej.
A już jutro: Przebodźcowanie cyfrowe (wpis gościnny Neli R.)
Czy masz czasem wrażenie, że technologia wypełnia każdy moment Twojego życia? Przewijanie ekranu, setki powiadomień, niekończący się hałas informacji… W gościnnym wpisie Nela R. porusza temat przebodźcowania cyfrowego i podpowiada, jak znaleźć balans w tym cyfrowym świecie.

Kontakt:
Wpisy gościnne: achmiel@aspergerkawsieci.com
Instagram: aga_aspergerka_w_sieci
Dedykowana grupa na FB: Głos w Spektrum


Zostaw odpowiedź