Dorosłość – co to właściwie znaczy?
Od małego wpaja się nam, że dorosłość to pewien cel, do którego wszyscy dążymy. Kiedy dorośniesz, będziesz wiedzieć, co robić. Kiedy będziesz dorosły, będziesz samodzielny, odpowiedzialny, poważny. A potem nagle kończysz 18 lat, 25, 30… i orientujesz się, że nic magicznie się nie zmieniło.
Czy czuję się dorosła? To zależy. Czasem tak, czasem nie. W pewnych kwestiach jestem bardziej odpowiedzialna i świadoma niż niejedna „dojrzała” osoba. W innych czuję, jakbym wciąż była gdzieś pomiędzy etapami życia – niedopasowana do oczekiwań społecznych, niechętna do wpasowywania się w gotowe schematy.
Co właściwie oznacza bycie dorosłym? Czy chodzi o wiek? O samodzielność? O spełnianie pewnych społecznych norm?
Neuroatypowe postrzeganie dorosłości
Osoby w spektrum autyzmu często funkcjonują emocjonalnie inaczej niż neurotypowi rówieśnicy. Szacuje się, że wiek emocjonalny osób autystycznych to około 3/4 ich wieku metrykalnego. To oznacza, że osoba w wieku 30 lat może czuć się emocjonalnie jak ktoś młodszy – 22-23-latek.
Nie chodzi o niedojrzałość, ale o inny sposób przetwarzania emocji, reagowania na stres czy radzenia sobie z relacjami społecznymi. Dla mnie oznacza to, że w niektórych aspektach czuję się bardziej „dziecinna”, a w innych – dojrzalsza niż rówieśnicy.
Nie potrafię do końca określić, w którym momencie zaczęłam się czuć „dorosła” – i czy w ogóle to nastąpiło. Czy to moment, kiedy zaczęłam samodzielnie podejmować decyzje? Kiedy zaczęłam zarabiać? Kiedy poczułam się bardziej niezależna emocjonalnie?
A może dorosłość to po prostu umiejętność życia na własnych zasadach?
Dorosłość a niezależność – czy to zawsze idzie w parze?
Jednym z najczęstszych wyznaczników dorosłości jest niezależność – finansowa, emocjonalna, życiowa. Ale czy to oznacza, że ktoś, kto wciąż mieszka z rodzicami, jest „mniej dorosły” niż ktoś, kto wynajmuje mieszkanie, ale nie potrafi zarządzać własnym życiem?
- Jestem niezależna w podejmowaniu decyzji – wybieram własne ścieżki, nie pozwalam innym narzucać mi ich wizji świata.
- Jestem niezależna w myśleniu – nie przyjmuję „dorosłych” schematów, które mi nie odpowiadają.
- Jestem niezależna emocjonalnie – wiem, kim jestem i czego potrzebuję.
Ale jednocześnie:
- Nie czuję potrzeby „ustatkowania się”, jak sugeruje społeczeństwo.
- Nie podchodzę do życia w sposób schematyczny, w którym praca-dom-rodzina to jedyny możliwy model.
- Nie lubię określeń typu „w tym wieku powinnaś już…”, bo co to właściwie znaczy?
Czy to znaczy, że jestem mniej dorosła? Nie. To znaczy, że moja dorosłość wygląda inaczej.
Oczekiwania społeczne vs. moje doświadczenia
Społeczeństwo ma bardzo sztywne ramy dorosłości. W określonym wieku powinniśmy:
✔ Mieć „porządną” pracę.
✔ Mieć stabilizację.
✔ Myśleć o rodzinie.
✔ Zachowywać się „stosownie do wieku”.
Tylko… kto to ustala?
✔ Praca może wyglądać różnie – nie każdy chce pracować w korporacji czy na etacie.
✔ Stabilizacja to dla każdego coś innego – dla mnie oznacza komfort psychiczny, a nie kredyt na mieszkanie.
✔ Nie każdy musi mieć rodzinę – dla niektórych to wybór, a nie obowiązek.
✔ Zachowanie „stosowne do wieku” to iluzja – bo niby co jest odpowiednie, a co nie?
Niektórzy ludzie w wieku 20 lat mają bardziej „dorosłe” życie niż inni w wieku 40. Nie ma jednej ścieżki, po której wszyscy muszą iść.
Czy dorosłość mnie rozczarowała?
Kiedy jesteśmy dziećmi, wyobrażamy sobie, że dorosłość oznacza pełną kontrolę nad życiem. Możemy robić, co chcemy, nikt nam niczego nie każe, mamy wolność.
Potem okazuje się, że dorosłość to mnóstwo odpowiedzialności, decyzji, których nikt za nas nie podejmie, i sytuacji, w których nikt nas nie nauczył, jak się odnaleźć.
✔ Dorosłość mnie nie rozczarowała – bo nigdy nie miałam wobec niej wielkich oczekiwań.
✔ Nie jest łatwiejsza ani trudniejsza niż dzieciństwo – jest po prostu inna.
✔ Nie definiuję siebie przez to, czy „czuję się dorosła” – po prostu żyję po swojemu.
Nie wiem, czy kiedykolwiek będę mogła powiedzieć: „Tak, czuję się w pełni dorosła”. Może to uczucie w ogóle nie istnieje. Może to, co postrzegamy jako dorosłość, to po prostu… życie?
Czym dla mnie jest dorosłość?
Jeśli miałabym zdefiniować dorosłość na własnych zasadach, to brzmiałoby to tak:
✔ Dorosłość to umiejętność podejmowania własnych decyzji – i życia z ich konsekwencjami.
✔ Dorosłość to świadomość swoich potrzeb i granic – i nieprzepraszanie za to.
✔ Dorosłość to życie w zgodzie ze sobą – a nie z oczekiwaniami innych.
Nie wiem, czy „czuję się dorosła”. Ale wiem, że żyję w sposób, który jest dla mnie autentyczny. I może właśnie o to w tym wszystkim chodzi.
Jak wygląda dorosłość w spektrum autyzmu?
Poniższe artykuły wyjaśniają, jak osoby neuroatypowe postrzegają dorosłość, niezależność i presję społeczną.
Dorosłość osób z autyzmem i zespołem Aspergera
Diagnozy autyzmu w dorosłym wieku
Czy wiek ma znaczenie? Urodzinowe refleksje o zmianie i samoakceptacji
Czy moje emocje są dla mnie jasne? O trudnościach w rozumieniu i nazywaniu własnych uczuć
Czy Ty czujesz się dorosły/dorosła? Jak postrzegasz dorosłość – jako stan, do którego się dochodzi, czy raczej jako nieustanny proces? Podziel się swoimi przemyśleniami w komentarzach!
O przemocy, której nie widać – jak osoby w spektrum autyzmu doświadczają przekraczania granic
Przemoc wobec osób w spektrum autyzmu często przybiera formy trudne do zdefiniowania. Brak rozpoznania intencji, trudności w komunikacji, lęk przed odrzuceniem – to wszystko sprawia, że osoby autystyczne są szczególnie narażone na manipulację i wykorzystywanie.
Nowy tekst gościnny autorstwa Justyny Sadowskiej – już jutro na blogu!




Kontakt:
Redaktor Naczelny i teksty gościnne: achmiel@aspergerkawsieci.com
Zastępca Redaktora Naczelnego: ppflegel@aspergerkawsieci.com
Instagram:
Dedykowana grupa na FB: Głos w Spektrum


Dodaj komentarz