emocjonalne wykorzystanie-fałszywe historie w internecie-granice w przyjaźni-kopiowanie stylu pisania-manipulacja emocjonalna-ochrona własnych granic-oszustwo w relacjach-trudności w zaufaniu innym-utracone zaufanie-zdrada zaufania
Gioacchino Rossini – Grand Overture

Gdy serce ufa, a świat to wykorzystuje

Nie byłam w jej sytuacji.

Nie przeżyłam tego, co mi opowiadała.

A jednak — uwierzyłam.

Uwierzyłam, bo chciałam wierzyć, że nikt nie zmyśliłby takiego cierpienia.

Uwierzyłam, bo patrzyłam sercem, nie podejrzliwością.

Dziś wiem, że czasem właśnie to serce staje się najsłabszym punktem.


Jak buduje się kłamstwo

Zaczęło się niewinnie.

Opowieść o trudnym życiu. O przemocy. O bólu.

Słowa, które niosły ciężar i których nie sposób było zlekceważyć.

Dałam jej zaufanie.

Dałam jej przestrzeń.

Dałam jej czas i uważność.

Włożyłam w tę relację kawałek siebie.

I wtedy jeszcze nie wiedziałam, że za całą historią kryje się coś zupełnie innego.


Numer, który nie był numerem

Jednym z elementów budowania zaufania było udostępnienie numeru telefonu „żony”.

Powiedziano mi, że to bliska osoba, która może potwierdzić prawdziwość opowieści.

Rozmawiałam z tą „żoną”.

Słuchałam jej. Ufałam.

Wspierałam.

Dopiero później odkryłam, że rozmawiałam… cały czas z tą samą osobą.

Że żadnej „żony” nie było.

Że został stworzony teatr — kolejna maska, kolejny głos — tylko po to, żeby jeszcze bardziej utwierdzić mnie w iluzji.


Kradzież czyjegoś życia

Jeszcze później dowiedziałam się, że cała dramatyczna historia, którą mi przedstawiono jako osobistą — została niemal dosłownie przepisana od młodej tiktokerki, którą obserwowała.

To nie była jej opowieść.

To nie były jej przeżycia.

To nie był jej ból.

To był cudzy dramat, zawłaszczony, przywłaszczony i użyty.

Dla mnie to nie była tylko zdrada zaufania.

To było zbezczeszczenie czyjejś autentycznej historii.


Kopiowanie mojej ścieżki

W pewnym momencie zaczęłam zauważać coś jeszcze.

Kopiowała mój styl pisania.

Kiedy tworzyłam bajki — ona też zaczęła.

Gdy pisałam osobiste, refleksyjne wpisy — jej ton nagle robił się podobny.

To było subtelne, ale zauważalne.

Jakby nie wystarczyło jej mieć mojej uwagi — chciała też mieć mój sposób wyrażania siebie.

Każdy kolejny fragment jej twórczości był jak cichy cień tego, co tworzyłam ja.

Nie inspiracja.

Kopia.

A ja, naiwna, długo tego nie widziałam.

Długo szukałam usprawiedliwień.

Bo tak to już jest, kiedy patrzy się sercem, nie podejrzeniami.


Dlaczego to bolało?

Nie dlatego, że zostałam „oszukana”.

Nie dlatego, że straciłam czas.

Bolało, bo traktowałam ją serio.

Bolało, bo otworzyłam drzwi do miejsca, które jest dla mnie święte — miejsca tworzenia, autentyczności, wrażliwości.

I nie spodziewałam się, że ktoś będzie próbował to wykorzystać.

Nie dla dobra. Nie dla siebie.

Ale przeciwko mnie.

Czego mnie to nauczyło?

Że dobre serce nie oznacza, że trzeba dawać siebie każdemu bez ograniczeń.

Że empatia nie wyklucza ostrożności.

Że nawet najpiękniejsze opowieści wymagają od nas rozsądku.

Że nie wszystko, co brzmi jak prawda, jest prawdą.

Że czasem największą ochroną nie jest mówienie „tak”.

Tylko mówienie „sprawdzam”.


Prawda, której nikt nie może mi odebrać

Nie chcę zemsty.

Nie chcę obnażać nikogo.

Chcę tylko zatrzymać się na chwilę — przy sobie.

I powiedzieć: dobrze, że potrafię jeszcze ufać, nawet jeśli czasem mnie to boli.

Dobrze, że moje serce nie stało się cyniczne.

Dobrze, że potrafię nadal pisać swoje własne historie — nie cudze.

Bo kłamstwo może ukraść czas.

Ale nie ukradnie twojej prawdy.

A ja zostaję przy swojej.


Więcej tekstów o zaufaniu, rozczarowaniu i szukaniu własnej drogi

Stawianie granic w relacjach: 4 kroki stawiania granic

Manipulacja emocjonalna – jak ją rozpoznać i jak się przed nią obronić?

Granice, które musiałam postawić. O tym, że „nie” to nie jest atak

Przekraczanie granic. O tym, że „nie” to jest obrona.


Czy kiedyś ktoś nadwyrężył Twoje zaufanie?

Czy spotkałaś/eś w życiu osobę, która wykorzystała Twoje zaufanie dla własnych celów?

Jak ta sytuacja wpłynęła na Twoją wiarę w ludzi – i w siebie?

Co pomogło Ci odbudować poczucie własnej wartości po takim doświadczeniu?


„Dlaczego nie pamiętam wielu momentów z przeszłości?” – o zamrożeniu emocjonalnym i pustce we wspomnieniach

Niektóre dzieciństwa są jak sen, który wyparował.

W jutrzejszym osobistym tekście opowiadam o tym, jak wygląda życie bez wspomnień z podstawówki i liceum.

O tym, co się dzieje, gdy trauma, stres lub neuroatypowość wymazują przeszłość – w trosce o nasze przetrwanie.

Dla wszystkich, którzy mają w głowie pustkę tam, gdzie inni trzymają opowieści.

Kontakt:

Redaktor Naczelny i teksty gościnne: achmiel@aspergerkawsieci.com

Zastępca Redaktora Naczelnego: ppflegel@aspergerkawsieci.com

Instagram

aga_aspergerka_w_sieci

pflegel.psycholog

Dedykowana grupa na FB: Głos w Spektrum

Zostaw odpowiedź

No responses yet

Zostaw odpowiedź

Odkryj więcej z Głos w Spektrum

Zasubskrybuj już teraz, aby czytać dalej i uzyskać dostęp do pełnego archiwum.

Czytaj dalej