O granicach, których nie wolno przekraczać – nawet w imię słusznej sprawy
Kiedy emocje mieszają się z bezsilnością
Nie wiem, kiedy przestaliśmy rozróżniać „sprzeciw” od „przemocy”.
Nie wiem, w którym momencie zaczęliśmy usprawiedliwiać własną agresję tym, że „przecież oni zaczęli pierwsi”.
Ale wiem jedno – nie zgadzam się na to, co wydarzyło się po wyborach.
Nie jestem fanką obecnego prezydenta.
Miałam inne nadzieje, inne oczekiwania.
Zareagowałam emocjonalnie na wynik – i napisałam o tym szczerze.
Ale nawet w tym najtrudniejszym momencie, nawet w tym kruchym, zapłakanym stanie, nie przyszło mi do głowy, żeby obarczać dziecko.
Hejt, który uderza w najbardziej bezbronnych
Dziecko.
Siedmioletnia dziewczynka uśmiechnęła się do kamery.
Pokazała serduszko.
Była po prostu sobą – szczera, swobodna, może trochę przejęta, może trochę onieśmielona.
A potem… potem wylało się to wszystko, co najbrzydsze.
Hejt. Kpiny. Obraźliwe memy.
Dorosłe osoby komentujące wygląd, zachowanie i obecność dziecka na scenie.
Złoszczę się, kiedy to piszę. Ale jeszcze bardziej – boli mnie to.
Bo jak mamy budować świat oparty na empatii, jeśli nie potrafimy ochronić nawet tych najmniejszych?
To nie jest opór. To przemoc.
Nie ma mojej zgody na takie traktowanie jakiegokolwiek dziecka.
Niezależnie od poglądów jego rodziców.
Nie ma mojej zgody na to, by w polityczne rozgrywki wciągać tych, którzy nie mają nic wspólnego z decyzjami dorosłych.
Nie ma mojej zgody na to, by tłumaczyć przemoc – słowną, emocjonalną, symboliczną – frustracją.
To nie jest aktywizm.
To nie jest „opór obywatelski”.
To jest przemoc.
Człowieczeństwo mierzy się tym, jak traktujesz dziecko
A dzieci trzeba chronić.
Zawsze.
Wiem, że to trudne – kiedy emocje są tak silne, że aż krzyczą.
Wiem, że czujemy się zdradzeni, zawiedzeni, wykluczeni.
Ale tym bardziej – to właśnie teraz – pokazuje się prawdziwa siła naszych wartości.
Możemy mówić, co myślimy.
Możemy nie zgadzać się z decyzjami politycznymi.
Możemy protestować, pisać, działać.
Ale musimy to robić tak, żeby po drugiej stronie nie stali nasi wrogowie – tylko inni ludzie. Może zagubieni. Może przestraszeni. Ale ludzie.
A dzieci?
Dzieci zostawmy w spokoju.
Zasługują na to, żeby nie musieć dźwigać naszych lęków, ran i nienawiści.
Zasługują na ciszę, ochronę i szacunek – nawet jeśli ich rodzice są dla nas trudni do zniesienia.
Dziękuję tym, którzy nie przeszli obojętnie
Dziękuję tym, którzy stanęli w obronie małej Kasi.
Dziękuję tym, którzy powiedzieli: „Nie. To już zaszło za daleko”.
Dziękuję tym, którzy milczeli, kiedy nie było nic dobrego do powiedzenia.
Na tym polega człowieczeństwo.
Nie na tym, kogo popieramy – tylko jak traktujemy najsłabszych.
Przeczytaj też inne teksty o emocjach, szacunku i wrażliwości
Karolina Korwin-Piotrowska oburzona. Reaguje ws. córki Nawrockiego
Dorota Zawadzka o hejcie na córkę Nawrockiego. “To nie powinno mieć miejsca w cywilizowanym świecie”
To nie był tylko komentarz. O hejcie, który zabija
A Ty – gdzie stawiasz swoją granicę?
Czy zdarzyło Ci się kiedyś zareagować na hejt, nawet jeśli nie dotyczył bezpośrednio Ciebie? Czy potrafisz powiedzieć „stop”, kiedy ktoś przekracza granicę, nawet jeśli się z Tobą zgadza?
Nie wszystko, co robię, ma wyglądać normalnie
Kiwam się, chodzę w kółko, powtarzam wyliczanki, dotykam włosów – nie dlatego, że chcę zwrócić uwagę, ale dlatego, że to działa. W jutrzejszym, osobistym tekście piszę o tym, jak wyglądają moje sposoby regulacji, dlaczego przestałam się ich wstydzić i czemu normalność bywa przereklamowana.




Kontakt:
Redaktor Naczelny i teksty gościnne: achmiel@aspergerkawsieci.com
Zastępca Redaktora Naczelnego: ppflegel@aspergerkawsieci.com
Instagram:
Dedykowana grupa na FB: Głos w Spektrum


Zostaw odpowiedź