historie spod skóry-komentarze które ranią-maskowanie autyzmu-neurotypowi i autyzm-nie wyglądasz na chorą-spektrum autyzmu a ocena innych-unieważnianie emocji

O tym, jak ranią słowa, które miały „pocieszyć”

Bedřich Smetana – Má Vlast: from Bohemias Fields and Groves
„Nie wyglądasz źle”
to znaczy „maskuj się, proszę”
— aż się udusisz.

Skąd ten tekst?

Pomysł zrodził się z rozmów na mojej grupie na Instagramie. W rozmowie, między innymi, uczestniczyła: Kasia Buchacz, Kasia Berowska oraz Karolina Baranowska.

Ktoś napisał o tym, że usłyszał: „Nie wyglądasz na chorą” i „Inni mają gorzej”.

Zamiast wsparcia – ocena.

Zamiast zrozumienia – etykieta.

Pod tym wpisem inni zaczęli dopisywać swoje historie.

Razem tworzą obraz tego, co znaczy żyć z depresją, PTSD, spektrum autyzmu – i słuchać, jak ktoś próbuje Ci wmówić, że Twój ból jest niewystarczający.

To jest właśnie ten moment, w którym czujesz, że nie tylko zmagasz się z chorobą, traumą czy codziennymi trudnościami, ale jeszcze musisz bronić samego prawa do odczuwania tego, co czujesz.


„Nie wyglądasz na chorą”

„Najlepsza rada, jaką usłyszałam, to że depresja bierze się z tego, że mam za dużo wolnego czasu. I żebym przestała udawać, bo inni mają gorzej.”

Śmiech przez łzy. Bo co innego zrobić, kiedy ktoś próbuje zamknąć Twoje cierpienie w małym pudełku ze swoim podpisem?

Jakby Twoja historia mogła być oceniona w skali od „warto współczuć” do „przesadzasz”.

Takie słowa uczą nas milczeć.

Bo skoro „dobrze wyglądasz” oznacza dla nich, że Twoje wnętrze jest równie spokojne i zdrowe – to po co próbować tłumaczyć, że w środku jest pożar?


„Inni mają gorzej”

To zdanie wraca w komentarzach jak bumerang.

Dla jednych jest irytujące, dla innych – bolesne.

Bo kiedy mówisz o flashbackach z PTSD, a ktoś odpowiada Ci, że „inni mają gorzej” – to nie jest wsparcie.

To unieważnienie.

To tak, jakby ktoś powiedział Ci, że Twoje cierpienie ma mniej punktów w rankingu ludzkich dramatów.

Że nie masz prawa płakać, skoro ktoś inny płacze głośniej.


„Asperger? To wymówka”

„Najbardziej irytuje mnie, kiedy zarzucają mi, że Zespół Aspergera to wymówka na nieróbstwo i lenistwo.”

„Teściowa uważa, że jestem nienormalna – ale już jej w naszym życiu nie ma. Toksyk level hard.”

Każde takie zdanie jest ciosem – nie tylko w Twoje poczucie wartości, ale w samą definicję tego, kim jesteś.

Musisz tłumaczyć, usprawiedliwiać, udowadniać… i wciąż słyszeć, że wymyślasz.

A przecież to życie, w którym większość energii idzie na radzenie sobie z przeciążeniem bodźcami, lękiem społecznym czy nieprzewidywalnością świata.


Siła, której nie widać

„Moją fiksacją jest kulturystyka – neurotypowi się mnie boją. To nie był mój cel, ale czasem to ułatwia życie. Strach jest silniejszy od hierarchii.”

To przykład tego, że dla niektórych jedynym językiem szacunku jest język strachu.

Że dopiero kiedy wyglądasz „groźnie”, przestają Cię popychać, wyśmiewać, traktować jak kogoś „gorszego”.

To absurd, ale w ich świecie strach ma większą wartość niż empatia.


„Nie wyglądasz na…”

Nie wyglądasz na chorą.

Nie wyglądasz na osobę w spektrum.

Nie wyglądasz na kogoś, kto cierpi.

To ma być komplement, ale jest pułapką.

Bo oznacza: „Dobrze się maskujesz, rób tak dalej”.

I w jednej chwili odbiera Ci prawo do bycia autentycznym.

W moim świecie taki „komplement” jest jak przesunięcie granicy bólu jeszcze dalej – do momentu, aż przestaniesz się ruszać.


Obelgi w pakiecie

„Mówili, że autysta to ktoś głupi.”

„Byłem nazywany psychopatą z powodu meltdownów, chodzącą encyklopedią, bo dużo mówię o swoich pasjach, i toksykiem, bo przestałem być na każde zawołanie.”

Czasem próbujesz odpowiadać żartem, czasem ciszą.

Z czasem uczysz się, że nie każda wojna jest warta energii.

Ale w środku czujesz, że każde takie słowo zostawia zadrapanie.


Lustro po obu stronach

„Na pewno jesteśmy wytrwali. Neurotypowi powiesiliby się po miesiącu w naszych butach. A ja nie wytrzymałbym miesiąca jako ekstrawertyk.”

To szczere i gorzkie jednocześnie.

Bo prawda jest taka, że brak zrozumienia działa w obie strony – tylko jedna z nich rzadziej traci przez to pracę, przyjaciół czy poczucie bezpieczeństwa.


Złote rady na koniec

„Czemu się nie uśmiechasz?”

„Czemu jesteś taki smutny?”

Bo może dziś boli mnie światło, dźwięki i niespodziewany dotyk.

Bo może w mojej głowie jest tysiąc myśli, które tłumię, żeby w ogóle móc tu siedzieć.

Bo może Twoje pytanie wcale nie jest niewinne – tylko kolejnym przypomnieniem, że mam być kimś innym niż jestem.


Twoja historia pod skórą

Historie takie jak te pokazują, że słowa mogą być bronią – nawet wtedy, gdy ktoś wierzy, że przynosi pocieszenie.

Że „nie wyglądasz na chorą” może zaboleć bardziej niż milczenie.

Bo w tym zdaniu jest ukryte: „Nie wierzę Ci.”

Czasem największym wsparciem jest nie tłumaczenie, że inni mają gorzej, tylko zdanie:

„Widzę Cię. I wierzę Ci.”


Zobacz też: głosy, które warto usłyszeć

Maskowanie objawów w ASD (zaburzenia ze spektrum autyzmu)

Jak wspierać osobę w trudnych chwilach – praktyczne porady

Kwestionowanie diagnozy przez otoczenie – ból odrzucenia

„Nie wyglądasz na osobę w spektrum” – dlaczego takie komentarze są problematyczne?


A Tobie co kiedyś odebrało prawo do swojego bólu?

Czy pamiętasz zdanie, które miało Cię „pocieszyć”, a tak naprawdę sprawiło, że poczułeś/aś się niezrozumiany/a? Podziel się w komentarzu — Twoja historia może pomóc innym poczuć, że nie są sami.

Kontakt:

Redaktor Naczelny: achmiel@aspergerkawsieci.com

Zastępca Redaktora Naczelnego: ppflegel@aspergerkawsieci.com

Instagram

aga_aspergerka_w_sieci

pflegel.psycholog

Dedykowana grupa na FB: Głos w Spektrum

Dedykowana grupa na IG: Głos w Spektrum

Zostaw odpowiedź

No responses yet

Zostaw odpowiedź

Odkryj więcej z Głos w Spektrum

Zasubskrybuj już teraz, aby czytać dalej i uzyskać dostęp do pełnego archiwum.

Czytaj dalej