Dlaczego poczucie izolacji zaczyna się już w dzieciństwie i trwa przez całe życie
Mówią: „zamknięty”.
Nie wiedzą, że świat ich słów
jest zbyt otwarty.
Wykluczenie zaczyna się wcześnie
Dorośli z autyzmem nierzadko skarżą się na brak możliwości wykonywania pracy zawodowej, albo też problemy z utrzymaniem zatrudnienia. Dzieci i młodzież z autyzmem często mają utrudniony dostęp do przedszkoli, szkół, grup rówieśniczych. Nawet ponad połowa z nich doświadcza wyobcowania i wykluczenia. Szczególnie dotyka ich to, gdy przejawiają problemy z zachowaniem oraz nasilone trudności w interakcjach społecznych i komunikacji. Zdarzają się wówczas także akty o charakterze znęcania się nad nimi przez otoczenie. Około 1/3 z nich ma takie doświadczenia. Jeśli dotyczy to dzieci, czy młodzieży z AuDHD (czyli posiadających diagnozę spektrum autyzmu i ADHD jednocześnie) to pojawia się jeszcze silniejsze poczucie izolacji społecznej, poczucie bycia ofiarą. Wzrasta poziom lęku w relacjach z innymi. Taki stan ma długotrwałe konsekwencje i nasila problemy emocjonalne również w przyszłości. Wielu dorosłych z autyzmem zgłasza odczuwanie skutków wykluczenia z dzieciństwa nawet jeszcze w wieku średnim. Wpływają one negatywnie na ich życie, dobrostan, ścieżkę osobistą i zawodową. Muszą podejmować wzmożony wysiłek, aby sobie z tym poradzić.
Społeczeństwo nieprzystosowane do neuroróżnorodności
Osoby z autyzmem zmagają się z funkcjonowaniem w takich obszarach życia, szczególnie związanych z wchodzeniem w interakcje społeczne, które nie są uporządkowane w sposób, jakiego potrzebuje człowiek neuroatypowy. Różnice w sposobach komunikacji, konieczność dopasowania się, maskowania, słabsza znajomość ustalonych norm zachowania się w różnych środowiskach, problemy sensoryczne i lęk przed zmianami: to są najczęstsze utrudnienia. Przez to często osoby ze spektrum czują się przytłoczone i przeżywają frustrację z powodu niezaspokojonych potrzeb. W związku z tym mogą odczuwać nasilony niepokój i manifestować reakcje, które w odbiorze otoczenia są dziwaczne. Nie pasują do kontekstu w rozumieniu neurotypowym, doświadczają stygmatyzacji, napiętnowania. Słabe zrozumienie neuroróżnorodności sprawia, że zauważalne cechy autystyczne mogą być postrzegane bardzo negatywnie. Do tego dochodzi też dość często ograniczona autonomia osób ze spektrum w codziennym życiu.
Kiedy potrzeba przynależności zderza się z odrzuceniem
Pomimo trudności w nawiązywaniu relacji z innymi ludźmi wiele osób z autyzmem chce mieć znajomych, przyjaciół, partnerów. Pragnie poczucia przynależności. Wykluczenie, które ich spotyka prowadzi do osamotnienia. A taki stan często związany jest z depresją, wyższym poziomem lęku, wyuczoną bezradnością, kumulującą się traumą, a nawet myślami, czy próbami samobójczymi.
Siła wspólnoty i akceptacji
Na pewno w walce z wykluczeniem pomaga kontakt z osobami podobnymi, które też są neuroatypowe. To pozwala poczuć się akceptowanym i zrozumianym. Podobnie grupy wsparcia dla osób ze spektrum autyzmu mogą być środowiskiem zapewniającym bezpieczne warunki realizowania potrzeby przynależności. Poza tym w takim miejscu na pewno w mniejszym stopniu lub nawet w ogóle nie trzeba się maskować. A brakuje takich grup dla dorosłych. Przyjęcie i zaakceptowanie własnej, autystycznej tożsamości pozwala też być bardziej świadomym siebie, a także asertywnym wśród innych ludzi. Dzięki temu większa pewność siebie i zmniejszony lęk mogą dawać poczucie bezpieczeństwa w labiryntach interakcji społecznych.


Zostaw odpowiedź