Bez kategorii

Cieszę się, że mogę przedstawić kolejny wpis gościnny od Neli R., która kontynuuje temat autentyczności w pracy, tym razem w kontekście introwertyzmu i spektrum w korporacyjnym środowisku. Nela dzieli się swoimi doświadczeniami, pokazując, że praca w dużych firmach może być przyjazna dla introwertyków, a nawet stać się miejscem, w którym można pozostać sobą. Często słyszymy, że korporacje szukają przebojowych osobowości – Nela rozwiewa ten mit i z humorem opisuje, jak znalazła swoje miejsce w tej przestrzeni.

Życzę Wam miłej lektury.

„Introwertyk w korpo świecie. Czy korporacje i duże firmy rzeczywiście wolą przebojowych?

Dziś zaserwuję Wam pozytywny przekaz! Tak! – introwertyk może odnaleźć się w korpo świecie – brzmi moja odpowiedź. Zaskoczyłam?

Już w Liceum wiedziałam, że chcę być księgową. Niby nuda, a jednak rachunkowość ma swoją wciągającą stronę. I to wcale nie jest żart!

W księgowości uwielbiam to, że musi się zgadzać, że jest równowaga bilansowa, zasada dwustronności zapisu i nie ma opcji, aby rzetelnie prowadzona rachunkowość nie wykryła wcześniej czy później jakiejś niezgodności. Jest logiczna. To lubię.

Poza tym jestem introwertykiem na najwyższym poziomie skali – jeśli taka rzeczywiście by istniała.

Lubię swoją pracę, jest dostosowana pod moją osobowość. Wymaga skupienia, koncentracji, śledzenia zapisów, cyfr, logicznego myślenia, szukania zależności i ich skutków.

Po ukończonych studniach pojawiły się jednak obawy, czy podołam pracy zespołowej, czy dam radę być trybikiem w szerszym procesie? Czy podołam – nie pracy merytorycznej – a procesom, relacjom, przyjętym normom w relacjach interpersonalnych?, czy zostanę zaakceptowana?

Dla wszystkich, którzy martwią się o to samo…..im większa firma tym łatwiej introwertykom się „nie wyróżniać” 😊.

Pewnie Was zadziwię. Korpo świat jest także dla nas i dla osób w spectrum.

Korpo świat biurowy to oczywiście spora liczba osób, to ten budzący kontrowersje – open space, towarzyskie wyjścia po pracy, od czasu do czasu, wyjazdy integracyjne, tzw. call, czyli rozmowa z kamerką na skype, teams, ale ta przestrzeń niesie też bardzo wiele zalet dla introwertyka.

Nie trzeba, a nawet nie należy  ukrywać się w pracy ze swoim introwertyzmem. Im jesteśmy bardziej autentyczni (i tu wracam do mojego tekstu z poprzedniego tygodnia) tym inni to lepiej zrozumieją, uszanują i zaakceptują. Praca ściera ze sobą różne osobowości i w większości przypadków ludzie potrafią to uszanować, traktując to miejsce zawodowo i profesjonalnie.

Duża firma może dać introwertykowi taką „czapkę niewidkę”, taką korpo „anonimowość”. Robisz dobrze swoje, od A do Z i stajesz się częścią złożonego procesu, tak niepostrzeżenie i bezboleśnie, nawet nie wiesz kiedy i jak.

To w małych firmach częściej możesz usłyszeć słowa mające negatywny oddźwięk: – Co nic nie gadasz? Coś taki niemowa? I ostatecznie diagnoza: – Dziwny jakiś.

To w mniejszych społecznościach częściej wymagane jest podejmowanieinterakcji interpersonalnych. Możesz spotkać się z wymaganym i dobrze widzianym, „podtrzymywaniem rozmowy”, „zagadywaniem”, „krążeniem po pokojach w celach towarzyskich” czy z  „niewygodną ciszą”, co dla introwertyka bywa stresujące.

Choć oczywiście nie ma reguły! A szkoda – powiedziałby Asperger.

A open space? Postaram się odrobinę powalczyć z jego mitem. Obecne open space to nie hałaśliwy targ, są coraz lepiej skonstruowane, oświetlenie jest zdecydowanie mniej męczące, dają własną, komfortową przestrzeń, a przy tym nie musisz wchodzić w każdą interakcję….to po prostu się dzieje wokół Ciebie i staje się to nawet wygodne, że się dzieje, ale poza Tobą, tuż obok. Możesz pozostać tylko słuchaczem, co introwertycy uwielbiają i w czym są doskonali.

Jeśli jesteś autentycznym i pokażesz siebie takim jakim jesteś to z dużym prawdopodobieństwem otoczenie to przyjmie. Pozna Twoje ograniczania i uzna je za twoją normalność, nawet może polubi? Zrozumie Twoją postawę, która w grupie może wydawać się odrobinę usztywniona, nieudolna, zagubiona, schematyczna, nienaturalna.

Czasem lepiej wprost zakomunikować: – Nie dam rady, to do mnie nie pasuję, dziękuję, ale nie, super, że pomyśleliście, ale znacie moje  podejście, ja się wycofam, ale Wam kibicuję, bawcie się super, ja oddam się mojej ulubionej energii, wiecie tej emanującej do wewnątrz. Może uznają Cię za dziwaka (pamiętaj, ze nie wszyscy muszą Cię lubić), ale jest wysoka szansa, że docenią szczerość i nawet pomogą w tym co dla Ciebie społecznie trudne. A Ty poczujesz się, że działasz w zgodzie ze sobą.

– Jesteś tam?, żyjesz? – w pracy cieszę się na te pytania skierowane do mnie, dobiegające do mojego boksu, bo wiem że mają fajny wydźwięk dla mnie. Pozytywny, koleżeński, troskliwy, akceptujący moje milczenie.

– Tak, ale co jakiś czas sprawdzajcie proszę – odpowiadam z uśmiechem,wywołana do głosu, całkowicie pochłonięta swoim zawodowymświatem. Lubię to poczucie przynależności do grupy, takie mierzone moją skalą.

A rozmowy przez skype, teams? – można polubić. Są idealne dla introwertyka, są dla niego szansą na zabranie „głosu”. Jest jakoś lżej. Czujesz się bardziej komfortowo i swobodnie w rozmowie tego typu. Jesteś bezpieczny i śmielszy przed oknem monitora czy na home office. Zostajesz wywołany do głosu i po prostu mówisz, co więcej, wywołanido głosu potrafimy często dużo mówić. Serio. W korpo „call”praktykowany jest regularnie, czasem nawet na odległość jednego czy dwóch biurek – to na plus😊

Oczywiście czasem trzeba też dać coś od siebie, wyjść poza sferę komfortu, dostosować się do ogółu. Nie jest to łatwe, ale balans jak w rachunkowości musi być. Całe „stado” nie zawsze  dostosuje się przecież do jednostki, czasem jednostka musi zrozumieć „stado”. Wtedy myśl o tym jak odreagujesz to przebodźcowanie już po, myśl o tym, co Cię wyciszy i da Ci przyjemność, stwórz plan na potem, to Cię zmotywuje.

Świat dużej firmy to także sposób na zaspokojenie potrzeby czy też poczucia, że warto „gdzieś” przynależeć. Jest ona dosyć limitowana, reglamentowana, na niższym poziomie, ale jest.  Jestem w zespole, jestem elementem teamu – to wystarcza, a po pracy możesz oddać się swoim indywidualnym pasjom i planowi dnia.

Podsumowując Pracownik Asperger czy pracownik introwertyk to pożądany pracownik. Tak trzeba myśleć! Co oferujemy?

– skupienie na pracy i zadaniach;

– uważne słuchanie i wnikliwą analizę wypowiedzi innych;

– dotrzymywanie terminów aż do bólu;

– duże zaangażowanie;

– rozłożenie nękającego tematu na czynniki pierwsze;

– skrupulatność w wykonywaniu zadań według procedur, okólników itp.;

– konkretność i bezpośredniość w przekazie, nie owijanie w bawełnę;

– nierzadko ciekawy sposób podejścia do tematu i rozwiązania;

– samodzielnie planowanie w ramach swojego zakresu;

– trzymanie się planów działania;

– czasem też interesujący sposób wysławiania się, pisania, bogaty zasób słownictwa.

Jak widzę zawodową przyszłość introwertyka czy Aspergera? Optymistycznie. Wierzę w ludzi, w coraz większą świadomość inności, którą można polubić. Taki też jest cel tego wpisu na bloga. Wierzę w siłę szczerości  i autentyczności.  

Na koniec na wesoło przekaz do pracodawców: Chcesz pracownika prawdomównego? Postaw na Aspergera!

To oczywiście moje własne przemyślenia i doświadczenia, dlatego zachęcam do dyskusji i komentarzy: Jak Wy to widzicie, jakie macie doświadczenia? Które zawody dla introwertyków i osób w spectrum Waszym zdaniem są najlepsze? Może macie całkiem odmienne doświadczenia?

Po przeczytaniu historii Neli, pojawia się wiele przemyśleń. Jakie są Wasze doświadczenia w pracy? Czy uważacie, że duże firmy mogą być miejscem dla introwertyków i osób w spektrum? A może macie odmienne zdanie? Podzielcie się swoimi refleksjami w komentarzach – jestem ciekawa, jak wygląda Wasza droga zawodowa i co sprawia, że czujecie się dobrze na swojej ścieżce.

Kontakt:

Wpisy gościnne: achmiel@aspergerkawsieci.com

Instagram: ja_kora_rud

Dedykowana grupa na FB: Głos w Spektrum

2 odpowiedzi na “Historie spod skóry: Introwertyk w Korporacyjnym Świecie – Czy Można Pozostać Sobą?”

  1. Awatar Kornelia Rudka
    Kornelia Rudka

    🙂

Zostaw odpowiedź

2 komentarze

Zostaw odpowiedź

Odkryj więcej z Głos w Spektrum

Zasubskrybuj już teraz, aby czytać dalej i uzyskać dostęp do pełnego archiwum.

Czytaj dalej