czym jest mizofonia-dlaczego nie mogę znieść chrapania-dlaczego nie znoszę mlaskania-hałasy, które mnie denerwują-jak radzić sobie z mizofonią-mizofonia objawy-nadwrażliwość na dźwięki-neuroatypowość a wrażliwość na dźwięki
Erik Satie – Tendrement

Dźwięki, które wywołują wściekłość

Niektórym wystarczy jedno ciche mlasknięcie przy stole, by poczuli lekkie zirytowanie. Dla mnie to coś więcej – to autentyczny dyskomfort, który potrafi wywołać silną reakcję emocjonalną, a nawet fizyczną.

Mizofonia to nie „zwykła irytacja” czy nadwrażliwość. To gwałtowna, często niekontrolowana reakcja na określone dźwięki, które dla większości ludzi są neutralne. Gdy słyszę odgłosy ludzkiego ciała – mlaskanie, ciamkanie, smarkanie, chrapanie czy nawet głośne całowanie – mam ochotę uciec lub zatkać uszy.

Nie chodzi o to, że „po prostu tego nie lubię”. To, co dla innych jest tłem, dla mnie staje się niemożliwą do zignorowania torturą. I nie są to wyłącznie odgłosy ciała – są języki, których brzmienie wywołuje we mnie tak silny dyskomfort, że staram się ich unikać.

Czy można z tym coś zrobić? Czy da się „przyzwyczaić” do tych dźwięków? I skąd w ogóle bierze się mizofonia?


Czym jest mizofonia?

Mizofonia to neurologiczna nadwrażliwość na określone dźwięki, często związane z ludzkim ciałem. To nie jest kwestia kaprysu czy nadmiernej drażliwości – mój mózg dosłownie przetwarza te dźwięki inaczej.

Najczęściej wywołują ją:

Dźwięki związane z jedzeniem – mlaskanie, ciamkanie, przeżuwanie, siorbanie, gryzienie.

Odgłosy ciała – chrapanie, smarkanie, charkanie, odgłosy związane ze śliną, głośne oddychanie.

Dźwięki kontaktu fizycznego – głośne całowanie, pocieranie spoconego ciała, skrobanie skóry.

Niektóre języki i akcenty – są języki, których brzmienie sprawia, że czuję fizyczny dyskomfort.

Reakcje na te dźwięki mogą być różne – od irytacji i niepokoju, po silny gniew i chęć ucieczki. Nie kontroluję tego – to po prostu się dzieje.


Jak reaguję na dźwięki, które mnie drażnią?

Niektóre dźwięki są dla mnie tylko irytujące, inne natychmiast wywołują silne emocje. To reakcja automatyczna – nie muszę się nad tym zastanawiać, moje ciało samo zaczyna się napinać, a umysł alarmuje, że „coś jest nie tak”.

Reakcje fizyczne

Natychmiastowe napięcie mięśni – czuję, jak moje ciało się usztywnia.

Poczucie „uderzenia” dźwięku – niektóre dźwięki wręcz fizycznie mnie ranią, jakby ktoś uderzył mnie falą dźwiękową.

Chęć zatykania uszu, zamknięcia oczu, odwrócenia głowy – robię wszystko, by się odciąć.

Reakcje emocjonalne

Złość i irytacja – nie tylko na dźwięk, ale czasem nawet na osobę, która go wydaje (mimo że wiem, że to irracjonalne).

Silny niepokój i poczucie przytłoczenia – jeśli nie mogę uciec, czuję się jak w potrzasku.

Chęć ucieczki – najlepszym rozwiązaniem jest dla mnie natychmiastowe opuszczenie pomieszczenia.

Dla innych może się wydawać, że „przesadzam”, ale moja reakcja jest tak silna, że nie potrafię jej wyciszyć, nawet jeśli się staram.


Czy można „przyzwyczaić się” do tych dźwięków?

Nie. To nie jest coś, co można wytrenować lub ignorować siłą woli. Jeśli ktoś ma lęk wysokości, nie sprawi, że zniknie, po prostu wchodząc na drabinę. Tak samo mizofonia – nie da się jej „wyłączyć”.

Jednak nauczyłam się kilku strategii, które pomagają mi sobie radzić:

Słuchawki z redukcją hałasu – jeśli jestem w miejscu, gdzie mogę ich użyć, natychmiast poprawiają mi komfort.

Muzyka w tle – zagłuszanie niektórych dźwięków pomaga mi odwrócić uwagę.

Unikanie sytuacji, w których narażam się na drażniące dźwięki – np. nie siadam przy stole obok kogoś, kto je w sposób, który mnie drażni.

Ćwiczenie oddechu – w sytuacjach, gdy nie mogę uciec, staram się skupić na własnym oddechu, by nie dać się ponieść emocjom.

Czy to pomaga całkowicie? Nie. Ale pozwala mi przetrwać w miejscach, gdzie nie mam kontroli nad otoczeniem.


Jak mizofonia wpływa na moje codzienne życie?

Mizofonia sprawia, że muszę planować swoją przestrzeń i interakcje z ludźmi.

• Unikam wspólnych posiłków, jeśli wiem, że ktoś mlaska lub siorbie.

• Wybieram miejsca w restauracjach, gdzie mogę usiąść z dala od hałaśliwych osób.

• Jeśli ktoś smarka lub chrapie w pobliżu, natychmiast szukam sposobu, by się odsunąć.

• Niektórych języków i akcentów unikam, bo ich brzmienie jest dla mnie zbyt drażniące.

Nie chodzi o to, że „wybrzydzam” – to autentyczny dyskomfort, którego nie mogę zignorować.


Czy mizofonia to fanaberia?

Nie. To realne, neurologiczne zjawisko, które sprawia, że mój mózg przetwarza niektóre dźwięki jako zagrożenie lub źródło dyskomfortu.

Nie wybieram tego, że mlaskanie, smarkanie czy chrapanie sprawiają, że mam ochotę uciec. To po prostu reakcja mojego ciała i umysłu.

Czy da się z tym żyć? Tak. Czy da się to wyeliminować? Nie.

Mogę jedynie unikać sytuacji, które wywołują u mnie silne reakcje, i stosować strategie, które pomagają mi się uspokoić.


Czym jest mizofonia i jak radzić sobie z nadwrażliwością na dźwięki?

Czym jest mizofonia, czyli nadwrażliwość na dźwięki? Objawy, przyczyny, leczenie

Mizofonia – co to jest? Przyczyny, objawy i leczenie

Dlaczego unikam kontaktu wzrokowego?

Czy moje granice są jasne dla innych? O stawianiu granic i reakcjach otoczenia


A Ty? Czy masz dźwięki, które wywołują w Tobie irracjonalnie silne emocje? Czy kiedykolwiek odczuwałeś/aś coś podobnego? Podziel się swoimi doświadczeniami w komentarzach!


Nowe miejsca, nowi ludzie – dla wielu to ekscytujące doświadczenie, dla mnie to napięcie i niepewność.

Każda nowa sytuacja wymaga ode mnie analizy norm społecznych i „dopasowywania się”, co bywa męczące. Dlaczego czuję się nieswojo i jak sobie z tym radzę? Dowiesz się już jutro.

Osoba zatykająca uszy, wyraźnie zirytowana dźwiękiem w tle.

Kontakt:

Redaktor Naczelny i teksty gościnne: achmiel@aspergerkawsieci.com

Zastępca Redaktora Naczelnego: ppflegel@aspergerkawsieci.com

Instagram

aga_aspergerka_w_sieci

pflegel.psycholog

Dedykowana grupa na FB: Głos w Spektrum

Zostaw odpowiedź

No responses yet

Zostaw odpowiedź

Odkryj więcej z Głos w Spektrum

Zasubskrybuj już teraz, aby czytać dalej i uzyskać dostęp do pełnego archiwum.

Czytaj dalej