Emocja jako łamigłówka
Zamiast ją poczuć – próbuję ją rozgryźć.
Czuję napięcie, niepokój, coś, co drży pod skórą. Ale zanim dopuszczę to do siebie, wchodzę w tryb analizy. Skąd to się wzięło? Dlaczego teraz? Czy to logiczne?
Zamiast się zatrzymać i poczuć – odpalam schemat.
Emocja staje się zadaniem do rozwiązania, a nie przeżyciem.
Głowa prze do przodu, ciało zostaje w tyle
Czasem czuję się jak maszyna z osobnym procesorem logicznym i osobnym zmysłem czucia – ale nigdy nie działają w tym samym czasie.
Myślę, zanim czuję.
Analizuję, zanim się wzruszę.
Rozkładam smutek na czynniki pierwsze, aż nie zostanie z niego nic, co dałoby się nazwać „czuciem”.
Lęk przed niekontrolowanym
Może to kwestia kontroli. Może to potrzeba bezpieczeństwa.
Bo emocja to coś, co przychodzi nagle.
A ja lubię być przygotowana.
Zanim się wzruszę – chcę wiedzieć, że mogę.
Zanim się rozpłaczę – sprawdzam, czy to wypada.
Zanim się zdenerwuję – szukam przyczyny.
A czasem przecież nie ma przyczyny.
Albo nie da się jej zrozumieć tu i teraz.
Ale ja i tak szukam.
Analiza jako mechanizm obronny
Z zewnątrz mogę wyglądać na chłodną, zdystansowaną, nieruchomą.
W środku – mam huragan.
Ale zanim dopuści się ten huragan do głosu, trzeba go nazwać.
A zanim nazwę – trzeba zrozumieć.
I nim się obejrzę, fala emocji już przeszła. Nie przepłynęła przez mnie, tylko obok.
Czy można uczyć się czucia?
Z wiekiem coraz częściej łapię się na tym, że rozumiem emocje, ale ich nie przeżyłam.
Jakby istniały obok mnie, nie we mnie.
Ale uczę się je zatrzymywać.
Zamiast analizować – pozwalać im być.
Zamiast szukać znaczenia – oddychać.
To trudne.
Ale w tym trudzie jest też czułość.
Bo może nie wszystko trzeba rozumieć, żeby to poczuć.
Więcej o emocjach, czuciu i analizowaniu
Problem regulacji emocji w zaburzeniach ze spektrum autyzmu – możliwości
Rozpoznawanie i rozumienie emocji – spektrum autyzmu
Dlaczego czasem wolę milczeć, niż tłumaczyć innym swoje emocje?
Czy moje emocje są dla mnie jasne? O trudnościach w rozumieniu i nazywaniu własnych uczuć
A Ty – najpierw czujesz, czy analizujesz?
Zdarza Ci się „przegapić” emocję, bo wciąga Cię myślenie o niej? Czy też pozwalasz jej płynąć – bez pytania, skąd przyszła?
Kiedy jestem przytłoczona, nie chcę rozwiązań. Chcę spokoju
Nie każda forma pomocy jest naprawdę wspierająca. Czasem najlepsze, co możesz dla mnie zrobić, to po prostu być. Bez rad, bez instrukcji, bez przymusu działania. W jutrzejszym tekście piszę o tym, jak wygląda wsparcie z mojej – neuroatypowej – perspektywy.
Może okaże się też bliskie dla ciebie.




Kontakt:
Redaktor Naczelny i teksty gościnne: achmiel@aspergerkawsieci.com
Zastępca Redaktora Naczelnego: ppflegel@aspergerkawsieci.com
Instagram:
Dedykowana grupa na FB: Głos w Spektrum


Zostaw odpowiedź