autyzm u dorosłych-neuroróżnorodność a zmęczenie-nie jestem przewrażliwiona-przeciążenie emocjonalne-trudne emocje w spektrum-wyczerpanie sensoryczne
Felix Mendelssohn – String Quartet No. 6: Adagio

To nie cecha. To zmęczenie.

Zdarza się, że ktoś patrzy na mnie i mówi: „Ale ty jesteś wrażliwa…”.

Jakby to była esencja mojej osobowości. Jakby wszystko we mnie – każde poruszenie, łza, złość – brało się z jakiejś wewnętrznej delikatności.

A to nie do końca tak.

Czasem nie jestem bardziej wrażliwa. Jestem po prostu bardziej zmęczona.

To różnica, której wiele osób nie widzi.

Bo przecież nic się nie stało. Bo przecież inni nie płaczą z takich powodów. Bo przecież można to było „przełknąć”.

Nie, nie można. Bo ja już nie mam zapasu.


Zapas to nie bajer. To mechanizm przetrwania.

Każdy dzień to seria zadań, interakcji, dźwięków, emocji.

Zbierają się jak kamienie wrzucane do plecaka. Niektóre ledwo zauważalne. Inne cięższe niż wyglądają.

Ale suma – ta zawsze się liczy.

Nie krzyczę, bo jestem histeryczna.

Nie płaczę, bo jestem słaba.

Nie wycofuję się, bo jestem nieprzystosowana.

Robię to, bo mój system sygnalizuje przeciążenie.

Bo już nie ma miejsca.

Bo zareagowałabym spokojniej – gdybym miała z czego.


Przewrażliwienie czy przepełnienie?

To nie to samo.

Niektórym wydaje się, że jeśli coś mnie porusza – to pewnie jestem nadwrażliwa. Że potrzebuję „grubszej skóry”, „większego dystansu”.

Ale w rzeczywistości to nie wrażliwość jest problemem.

Problemem jest brak przestrzeni na kolejne bodźce.

Jeśli dzień po dniu muszę się przystosowywać, udawać, przekraczać siebie – to nawet najmniejszy impuls może mnie zalać.

Nie dlatego, że jestem dramatyczna.

Dlatego, że jestem człowiekiem.

Który się kończy, kiedy nikt tego nie zauważa.


Co się dzieje, kiedy się nie ma zapasu?

Wtedy:

trudniej mi słuchać innych szybciej się złoszczę płaczę bez powodu (albo z tysiąca powodów naraz) nie mam siły na kontakt, choć kocham tych ludzi boli mnie światło, dźwięk, zapach, myśl zamykam się – nie dlatego, że chcę, ale dlatego, że nie umiem już być dalej otwarta

To nie jest wybór. To jest fizjologia.

Mózg, który musi odpocząć.

Ciało, które sygnalizuje przeciążenie.

Emocje, które przestały się mieścić.


Nie jestem krucha. Po prostu zbyt długo udawałam, że nie pękam.

Czasem jestem silna. Czasem potrafię przyjąć bardzo dużo.

Ale nie mogę być zawsze „ogarnięta”, uprzejma i odporna.

Nie, jeśli nie mam czym.

Potrzebuję przestrzeni. Ciszy. Braku oczekiwań.

Czasu bez zadań, bez hałasu, bez kontaktu.

Czasem po prostu nie muszę nic więcej analizować – tylko odejść od świata i wrócić do siebie.

I to nie jest wstyd.

To jest mój sposób na powrót do równowagi.


Więcej o przeładowaniu i trudnych emocjach w spektrum:

Meltdown, czyli gwałtowna reakcja emocjonalna u autystyków. Jakie są jej przyczyny, objawy i skutki?

Meltdown i shutdown jako konsekwencja przeciążenia sensorycznego u osób w spektrum autyzmu

Czy moje emocje są dla mnie jasne? O trudnościach w rozumieniu i nazywaniu własnych uczuć

Trudne emocje: dysregulacja emocjonalna u osób z autyzmem i ADHD


Czy też miewasz momenty, w których nie jesteś w stanie nic więcej znieść?

I wszyscy wokół to interpretują jako „przewrażliwienie”?

Podziel się swoim doświadczeniem. Jakie są Twoje sygnały, że „nie masz już zapasu”?


Za dużo chcę zrozumieć, zanim coś poczuję

Czasem nie potrafię przeżyć emocji, zanim ich nie zrozumiem. Analizuję, zamiast czuć. Rozkładam smutek, zanim go dopuszczę. Ale przecież nie wszystko trzeba rozumieć, żeby to poczuć… O tym w jutrzejszym wpisie.

Kontakt:

Redaktor Naczelny i teksty gościnne: achmiel@aspergerkawsieci.com

Zastępca Redaktora Naczelnego: ppflegel@aspergerkawsieci.com

Instagram

aga_aspergerka_w_sieci

pflegel.psycholog

Dedykowana grupa na FB: Głos w Spektrum

Zostaw odpowiedź

No responses yet

Zostaw odpowiedź

Odkryj więcej z Głos w Spektrum

Zasubskrybuj już teraz, aby czytać dalej i uzyskać dostęp do pełnego archiwum.

Czytaj dalej