O tym, jak neuroatypowe strategie bywają oceniane jako błędne.
Inaczej nie znaczy źle
Jako dziecko często słyszałam:
– „Źle to zrobiłaś.”
– „Nie tak miało być.”
– „Dlaczego wszystko robisz po swojemu?”
Ale przecież zrobiłam. Włożyłam w to całą siebie.
Nie buntowałam się – tylko naprawdę nie rozumiałam, co było „nie tak”.
To nie był brak dobrej woli. To był brak wspólnego kodu.
W moim świecie wszystko układam inaczej.
Nie zawsze „z lewej do prawej”. Czasem najpierw w środku. Czasem od końca.
Nie chodzi o to, by być oryginalną – tylko żeby zrozumieć.
A kiedy już rozumiem – znajduję rozwiązania, na które inni nie wpadli.
Nie dlatego, że są gorszymi ludźmi. Tylko dlatego, że patrzą inaczej.
I ja też patrzę inaczej. To wszystko.
Błąd czy inna metoda?
W spektrum autyzmu „logika” może wyglądać nietypowo.
Nie zawsze prosta droga. Nie zawsze skróty.
Czasem okrężna trasa, bo chcę zrozumieć cały krajobraz – nie tylko dojechać do celu.
Czasem ktoś mówi:
– „To zajmuje ci za dużo czasu.”
A ja odpowiadam w myślach:
– „Za to wiem, co robię. I dlaczego.”
Nie uczono mnie, że „inaczej” może być wartością.
Uczono mnie, że jeśli się różnisz – to musisz się poprawić.
Dziś wiem, że poprawianie się nie zawsze oznacza rozwój.
Czasem oznacza tylko tłumienie siebie.
Nie chodzi o bunt, tylko o strukturę
Nie „na złość” robię coś inaczej.
Nie dlatego, że chcę postawić na swoim.
Tylko dlatego, że moje myślenie jest inne.
Układ nerwowy kieruje moją uwagę gdzie indziej.
Widzę wzory, których inni nie widzą. Przewiduję rzeczy, które innym umykają.
Ale też – nie wychwytuję aluzji. Gubię się w metaforach.
Mój umysł wybiera, co dla niego logiczne. A logika jest czasem nieoczywista.
To nie znaczy, że jestem trudna.
To znaczy, że inaczej porządkuję rzeczywistość.
I kiedy świat to zrozumie – może w końcu przestanie mnie poprawiać.
Zamiana miejsc
Zawsze chciałam, żeby ktoś na chwilę zobaczył mój sposób widzenia.
Nie po to, żeby się zachwycił.
Tylko po to, żeby przestał zakładać, że „moja droga” to pomyłka.
To nie boli, że ktoś robi inaczej.
Boli, że zakłada, że moja metoda jest błędna – zanim jej wysłucha.
Boli, że muszę się tłumaczyć, dlaczego „wybieram trudniejszą drogę” – chociaż dla mnie to właśnie ona ma sens.
Zamiast poprawiać – zapytaj.
Zamiast zakładać błąd – posłuchaj.
Może w tym, co dla ciebie nielogiczne, jest mój własny, spójny świat.
Moja logika też jest ważna
Nie oczekuję, że ktoś będzie mną.
Nie potrzebuję, żeby świat dostosowywał się do mnie w każdej sprawie.
Chcę tylko mieć prawo istnieć po swojemu.
Nie jestem osobą, która lubi konflikty.
Nie upieram się bez powodu.
Ale jeśli bronię jakiegoś toku myślenia – to dlatego, że go przemyślałam.
Że ma dla mnie sens.
I że nie chcę być wiecznie traktowana jak ta, której trzeba „wytłumaczyć, jak jest naprawdę”.
Naprawdę jest też tak, jak ja czuję.
Naprawdę może istnieć wiele wersji rozwiązań.
Naprawdę mam prawo myśleć po swojemu – nawet jeśli nie idę najkrótszą drogą.
Więcej o myśleniu w spektrum i różnicach poznawczych
Neuroróżnorodność: niestandardowe trudności, ale za to niestandardowe zdolności
Myślenie twórcze dzieci z zaburzeniami ze spektrum autyzmu
Kreatywność i Rozwiązywanie Problemów – Jak Widzieć Świat Inaczej
Szkolne Mury i Spektrum – Dlaczego Konwencjonalne Szkoły Nie Służą Wszystkim?
A może twój sposób też jest dobry – tylko inny?
Czy zdarza ci się słyszeć, że coś robisz „źle”, choć wewnętrznie czujesz, że to ma sens? Jak reagujesz, gdy ktoś nie rozumie twojej logiki?
Kiedy naprawdę myślałam, że świat się kończy
Nie chodziło o politykę. Chodziło o lęk, chaos i bezsilność, które w jednej chwili mnie zalały. Oto, jak wygląda przeciążenie w spektrum autyzmu, kiedy rzeczywistość nie zgadza się z tym, w co wierzyłam.




Kontakt:
Redaktor Naczelny i teksty gościnne: achmiel@aspergerkawsieci.com
Zastępca Redaktora Naczelnego: ppflegel@aspergerkawsieci.com
Instagram:
Dedykowana grupa na FB: Głos w Spektrum


Zostaw odpowiedź