autentyczność a relacje-autyzm i kłamstwo-białe kłamstwa-czy warto kłamać-emocjonalny koszt kłamstwa-kłamstwo dla dobra-neuroatypowość i prawda-osoby w spektrum i empatia-spektrum autyzmu a szczerość-szczerość w relacjach-ukrywanie prawdy

O napięciu między chęcią ochrony a potrzebą szczerości

John Thomas – Scenes of Childhood: The Dawn of Day

Najmniejsze kłamstwo zostaje we mnie na długo

Czasem kłamię.

Naprawdę rzadko. Zazwyczaj wtedy, kiedy czuję, że prawda mogłaby kogoś zranić, zburzyć coś kruchego, zawalić czyjś dzień.

To nigdy nie są wielkie rzeczy. Raczej zdania pominięte półgębkiem. Uniknięte spojrzenia. Słowa ubrane tak, by brzmiały neutralnie.

Ale nawet wtedy… czuję ciężar.

Bo dla mnie kłamstwo, nawet najmniejsze, nawet jeśli “dla dobra”, zostaje w ciele.

Rozpycha się. Uwiera. Nie daje spać.


Nie robię tego dla siebie

Zawsze robię to dla innych.

Żeby ktoś się nie poczuł głupio. Żeby nie zawstydzić. Żeby nie powiedzieć: „to, co mówisz, mnie rani”.

Ale im częściej coś przemilczam, tym bardziej oddalam się od siebie.

Zostaje niesmak. Poczucie winy. Rozwarstwienie pomiędzy tym, co czuję, a tym, co pokazuję.


Czasem nie mam wyboru

Zdarzają się sytuacje, w których czuję, że nie mogę inaczej.

Bo druga osoba nie jest gotowa na prawdę.

Bo nie chcę jej dobić.

Bo sytuacja wymaga dyplomacji.

I robię to.

Ale nie bezkosztowo.

Później analizuję. Przeżywam. Wracam.

Zastanawiam się, czy straciłam coś z siebie.


Kłamstwo nie jest moim językiem

Dla mnie, jako osoby w spektrum, szczerość jest jak język ojczysty.

Jasność. Transparentność. Słowa, które znaczą dokładnie to, co powinny.

Dlatego każde kłamstwo, nawet najbardziej „szlachetne”, jest jak obcy język – trudny, nienaturalny, pełen napięcia.


Kiedy muszę wybrać między szczerością a zranieniem

Czasem staję w rozkroku.

Między brutalną szczerością a ochroną kogoś bliskiego.

I nienawidzę tego miejsca.

Bo każda decyzja boli.

Jeśli powiem prawdę – mogę zranić.

Jeśli skłamię – zdradzam siebie.

Nie umiem tej lekcji.

Zawsze coś się we mnie łamie.


Po wszystkim zostaje echo

Nawet jeśli druga osoba nic nie zauważy.

Nawet jeśli się uśmiechnie i odejdzie spokojna.

Ja czuję, że coś we mnie pękło.

Czuję echo tego jednego słowa, które powiedziałam nie do końca zgodnie z tym, co naprawdę myślę.

I to echo zostaje na długo.


Dowiedz się więcej o białych kłamstwach, szczerości i relacjach

Kłamstwo doskonałe nie istnieje. Choć czasem drobne oszustwa mogą pomóc, opowiadają kobiety

Białe kłamstwo pojawia się w każdym związku. Jak je rozpoznać i dlaczego mówimy, że to „kłamstwo prospołeczne”?

Nie lubię, gdy ktoś mi mówi, co naprawdę czuję

Prawda, którą musiałam zobaczyć. O zaufaniu, które zostało wykorzystane


A Ty – czy potrafisz nie powiedzieć wszystkiego, co czujesz?

Czy kłamstwo „dla dobra” to dla Ciebie lekkość… czy ciężar?


Jak się dziś czujesz?

O tym, że nie każde pytanie daje się łatwo rozpakować. Że dla wielu osób w spektrum emocje dojrzewają powoli – i potrzebują ciszy, a nie pośpiechu. Ten tekst to opowieść o tym, że odpowiedź „nie wiem” też może być formą bliskości.

Kontakt:

Redaktor Naczelny i teksty gościnne: achmiel@aspergerkawsieci.com

Zastępca Redaktora Naczelnego: ppflegel@aspergerkawsieci.com

Instagram

aga_aspergerka_w_sieci

pflegel.psycholog

Dedykowana grupa na FB: Głos w Spektrum

Zostaw odpowiedź

No responses yet

Zostaw odpowiedź

Odkryj więcej z Głos w Spektrum

Zasubskrybuj już teraz, aby czytać dalej i uzyskać dostęp do pełnego archiwum.

Czytaj dalej