autyzm dziecka-diagnoza-godność dziecka-macierzyństwo-mity o autyzmie-społeczne osądy-szczepionki-teksty mam-wsparcie dla rodziców-wstyd

O tych, którzy myślą, że wszystko, co inne, trzeba naprawić

Robert Schumann- Scenes of Childhood: Traumerei Dreaming

Wstęp od redakcji

Ten tekst jest krzykiem. Bez filtra, bez cukru, bez chęci przypodobania się komukolwiek. Bo nie każda mama ma siłę tłumaczyć się ze wszystkiego jeszcze spokojnie. Kasia Buchacz – mama chłopca w spektrum – powiedziała to, co wiele osób nosi w sobie od lat. A my oddajemy jej głos. Bo to nie osoby w spektrum są problemem. Problemem są ci, którzy nie umieją zamknąć ust, kiedy nie mają pojęcia, o czym mówią.


Nie, mój syn nie jest „zepsuty”

Do wszystkich „ekspertów” od autyzmu, szczepionek i wychowania – mam wam coś do powiedzenia!

Tak, mój syn jest w spektrum.
I nie – to nie znaczy, że jest “jebnięty” jak twierdzicie, coś zrobiłam źle.
Nie jest „zepsuty”, „nienormalny”, „do naprawy”.
Ale wy, ze swoimi „dobrymi radami” dajecie przykład że Wam też przydała by się wizyta u specjalisty!


Wasze „dobre rady” to przemoc w uśmiechu

Od lat słyszę, że to moja wina.

Bo szczepionki.
Bo nie dałam mu klapsa.
Bo nie wyczyściłam mu mózgu sodą oczyszczoną, chelatacją o czym dowiedziałam się z jakiegoś forum dla idiotów.

Bo gdybym „go przycisnęła”, „wychowała jak trzeba”, „nie pozwalała sobie wchodzić na głowę”, to byłby „normalny”.

No to teraz posłuchajcie uważnie:

Odpieprzcie się!


Nie zmęczyło mnie moje dziecko. Zmęczyliście mnie wy

Nie jestem zmęczona swoim dzieckiem.
Jestem zmęczona Wami. Waszą głupotą, waszym brakiem empatii, waszym pieprzonym poczuciem wyższości!

Jesteście jak pleśń – obleźli, wszechobecni i trudni do usunięcia.

Nie macie pojęcia, przez co przechodzimy.
Nie wiecie, jak to jest tłumaczyć każdemu spojrzeniu, każdemu komentarzowi, każdemu spojrzeniu pełnemu pogardy – że moje dziecko nie jest waszym jebanym problemem do rozwiązania.

Nie rozumiecie, jak wygląda codzienność – nie dlatego, że moje dziecko jest trudne, tylko dlatego, że świat jest nieprzygotowany na inność.


Codzienność jest trudna nie przez autyzm, tylko przez waszą ignorancję

Nie boję się autyzmu.
Boję się ludzi. Was.
Waszego języka, waszych ocen, waszych pieprzonych „dobrych rad”.

Boję się, że moje dziecko będzie musiało dorastać wśród takich jak wy – którzy na wszystko mają gotową odpowiedź, chociaż nie ogarniają własnego życia.


To wy musicie się zmienić, nie moje dziecko

I powiem wam coś jeszcze:

To nie moje dziecko ma się zmieniać. To wy musicie przestać być ignorantami.
To wy musicie przestać sądzić, że wszystko co inne, trzeba naprawić.
To wy jesteście problemem – nie autyzm.

Nie chcę waszej litości.
Nie chcę waszych porad.
Nie chcę już ani jednego jebniętego komentarza w stylu „a może spróbuj…”, “to na pewno przez….” !

Chcę tylko jednego:
Zamknijcie się!


Jeśli kiedyś los was nauczy pokory…

I jeśli kiedyś życie da wam lekcję pokory – jeśli okaże się, że wasze dziecko, wnuk, bratanek czy ktokolwiek bliski jest w spektrum – to życzę wam jednego: żebyście wtedy mieli kogoś takiego jak ja.
Kogoś, kto nie odwróci się plecami.
Kogoś, kto nie rzuci „to twoja wina”.
Kogoś, kto będzie miał w sobie serce – nie tylko opinie.

My?
My jesteśmy tu. Silni. Kochający.
I nie, nie zamierzamy się chować.

Bo nie walczymy z autyzmem.
Walczymy z waszymi wąskimi umysłami zastanawiając się kto Wam je tak “wyprał” że się tak skurczyły!


Na zakończenie

To nie jest wpis dla tych, którzy szukają miłych słów. To jest tekst dla tych, którzy nie raz zaciskali zęby, słysząc kolejną „dobrą radę”, kolejny idiotyczny komentarz. To jest głos mamy, która kocha – i która nie ma już siły być miła wobec świata, który codziennie próbuje ją złamać.

Jeśli coś z tego tekstu cię boli – to może właśnie dobrze.

Może pora spojrzeć nie na dziecko, ale na siebie.

A jeśli jesteś rodzicem dziecka w spektrum – wiedz, że nie jesteś sam/a. I nie musisz się nikomu tłumaczyć.


Jeśli temat cię poruszył – przeczytaj też:

Rodzice dzieci w spektrum autyzmu – są tuż obok nas, nie tylko w kwietniu

Tego nie mów rodzicom dzieci w spektrum autyzmu…

Z cyklu ‚Mamy głos’: Nie musisz być superbohaterką. Ale i tak nią jesteś

Z cyklu ‚Mamy głos’: Moje dziecko nie jest projektem do naprawy


Czy też usłyszeliście kiedyś, że to wasza wina?

Jeśli jesteś mamą, tatą, ciocią, babcią – kimkolwiek bliskim dziecka w spektrum – czy kiedykolwiek usłyszałaś/usłyszałeś, że to przez ciebie? Jak sobie z tym poradziłaś/eś? Co byś powiedziała osobom, które ciągle „wiedzą lepiej”?

Kontakt:

Redaktor Naczelny: achmiel@aspergerkawsieci.com

Zastępca Redaktora Naczelnego: ppflegel@aspergerkawsieci.com

Instagram

aga_aspergerka_w_sieci

pflegel.psycholog

Dedykowana grupa na FB: Głos w Spektrum

Zostaw odpowiedź

No responses yet

Zostaw odpowiedź

Odkryj więcej z Głos w Spektrum

Zasubskrybuj już teraz, aby czytać dalej i uzyskać dostęp do pełnego archiwum.

Czytaj dalej