ADHD-autyzm-Halloween a autyzm-HSP-neuroróżnorodność-Wszystkich Świętych-Zaduszki

Dlaczego dla wielu osób neuroróżnorodnych Halloween bywa ulgą, a Wszystkich Świętych i Zaduszki – przeciwnie – zderzeniem z chaosem, bodźcami i społeczną presją.

Znicze migoczą,
tłum kracze jak stado wron.
Cisza? — nie dziś.

Światło, hałas, tłum – gdy tradycja staje się przeciążeniem

W teorii jesienne święta są czasem refleksji: jedni świętują lekko (Halloween), drudzy poważnie (Wszystkich Świętych i Zaduszki).

W praktyce dla wielu osób neuroatypowych to okres trudny sensorycznie, społecznie i emocjonalnie.

Halloween = hałas, muzyka, stroje, migające światła, nieprzewidywalność bodźców

Wszystkich Świętych = tłok, zapachy, głośne rozmowy, zimno, zmęczenie, presja zachowania „jak należy”

Zaduszki = emocje, refleksje, wspomnienia, często bez narzędzi do regulacji

Dla osoby w spektrum, z ADHD czy wysoką wrażliwością nie liczy się symbol, tylko fizyczne i emocjonalne doświadczenie wydarzenia.


Halloween – ulga od norm, ale nie od bodźców

To ciekawy paradoks:

Halloween dla wielu osób neuroróżnorodnych bywa psychicznie łatwiejsze niż Wszystkich Świętych, bo:

można nie udawać powagi, można być „kimś innym” lub bardziej sobą, nie ma społecznego napięcia „jak się powinno zachowywać”.

Ale problemem pozostaje chaos sensoryczny i społeczna interakcja na komendę – dzwonki, tłumy, „cukierek albo psikus”, spontaniczne sąsiedzkie rozmowy, nadmiar bodźców wizualnych i dźwiękowych.

Halloween jest więc „łatwiejsze dla głowy, trudniejsze dla zmysłów”.


Wszystkich Świętych – presja tradycji i niewidzialne cierpienie

Dzień zadumy, ciszy i wspomnień…

ale w rzeczywistości często:

korki, tłumy na cmentarzach, chaos, small talk z rodziną, której się nie widuje, konieczność bycia „grzecznym”, „ogarniętym”, „społecznym”, narzucany rytuał, bez zgody na indywidualne przeżywanie

Osoba w spektrum może wtedy słyszeć:

„Usiądź prosto.”

„Przestań się wiercić.”

„Nie przesadzaj.”

„Nie rób scen.”

Wszystkich Świętych bywa trudne nie przez emocje związane z pamięcią o bliskich, tylko przez społeczne oczekiwania dotyczące tego, jak tę pamięć należy manifestować.


Zaduszki — gdy emocji jest więcej niż słów

Dla osób neuroatypowych, zwłaszcza z aleksytymią, to także moment trudny, bo:

emocje są silne, ale trudne do nazwania, żałoba może wracać falami przebodźcowania, a nie słów, wspomnienia uruchamiają napięcie, nie — ukojenie.

A świat wciąż promuje jeden „sposób przeżywania”:

głośne wspominanie, rozmawianie o zmarłych, wspólne przeżywanie.

Tymczasem wiele osób w spektrum reguluje się w samotności i ciszy.

Nie dlatego, że „nie czuje”. Dlatego, że czuje zbyt głęboko, by to unosić przy innych.


Co naprawdę pomaga?

W relacjach z osobą neuroatypową w czasie takich świąt warto:

pozwolić na wybór (zostać, wyjść, pójść na chwilę, przyjechać później), ograniczyć presję społeczną (nie zmuszać do rozmów i wspólnego przeżywania), dać opcję sensoryczną (słuchawki, przerwy, ciepły samochód jako „bezpieczne miejsce”), nie oceniać regulacji (cisza, wycofanie, brak kontaktu wzrokowego, krótkie odpowiedzi — to narzędzia, nie brak serca).

I najważniejsze:

Refleksja nie musi wyglądać „na zewnątrz”, żeby była prawdziwa.


Zrozumieć, nie oceniać

Nie wszyscy przeżywają tak samo.

Nie wszyscy żałują tak samo.

Nie wszyscy świętują tak samo.

Neuroróżnorodność oznacza również różnorodność przeżywania symboli, świąt, pamięci, ciszy i hałasu.

Zrozumienie zaczyna się tam, gdzie kończy się zdanie:

„Bo wszyscy tak robią.”

IG: Agnieszka

IG: Paweł

IG: Katarzyna

Zostaw odpowiedź

No responses yet

Zostaw odpowiedź

Odkryj więcej z Głos w Spektrum

Zasubskrybuj już teraz, aby czytać dalej i uzyskać dostęp do pełnego archiwum.

Czytaj dalej