O autoagresji jako formie regulacji napięcia, o mitach i o tym, jak szukać wsparcia zamiast oceny.
Ciało mówi „dość”.
Ból zagłusza inny ból.
Ktoś słyszy ciszę?
Autoagresja to nie demonstracja — to próba poradzenia sobie z napięciem
Samookaleczenie lub zachowanie autoagresywne, jako celowe wyrządzanie sobie krzywdy, jest najczęściej sposobem radzenia sobie z problemami w swoim życiu i towarzyszącym im napięciem. U osób w spektrum zwykle nie ma to charakteru demonstracji, czy też poszukiwania uwagi otoczenia. Bywa jednak wołaniem o pomoc. One częściej dokonują samouszkodzeń w porównaniu do reszty populacji. Są osoby z autyzmem, które regularnie robią sobie takie rzeczy i jest to powtarzalne. Część z nich może z kolei reagować w ten sposób na określone, nagłe sytuacje, będące dla nich zbytnim przeciążeniem. I nie zawsze jest to świadome w danym momencie. Mitem jest, że takie zachowania dotyczą jedynie dzieci z autyzmem i sprzężoną niepełnosprawnością intelektualną. Dorośli, którzy są w pełni sprawni umysłowo także przejawiają tego typu reakcje. Nierzadko spotykają się z niezrozumieniem i niedowierzaniem ze strony specjalistów.
Między samouszkodzeniem a ryzykiem samobójczym — co trzeba wiedzieć
Samookaleczenie nie zawsze wiąże się z myślami i tendencjami samobójczymi, ale ryzyko rzeczywiście jest podwyższone. Dlatego nie powinno się lekceważyć takich reakcji. Współwystępujące zaburzenia psychiczne mogą wiązać się z wyższym prawdopodobieństwem samouszkodzenia, czy też skłonności samobójczych u osób z autyzmem. Szczególnie dotyczy to zaburzeń psychotycznych, zaburzeń nastroju, choroby afektywnej dwubiegunowej, depresji, zespołu stresu pourazowego (PTSD) i zaburzeń adaptacyjnych oraz ADHD.
Przeciążenie, aleksytymia i potrzeba kontroli
Dorośli z autyzmem poprzez samookaleczanie się mogą reagować na przykład na przeciążenie sensoryczne, zmiany w codziennej rutynie i schematach, albo też niepowodzenia komunikacyjne. Jest ono czasem formą karania siebie za coś, a nawet za bycie odmiennym, innym. To także sposób na regulowanie obniżonego nastroju, depresji lub odrętwienia, reagowania na trudne, przytłaczające emocje, wysoki poziom lęku, nasilony stres. Spora część osób z autyzmem ma trudności z identyfikowaniem (aleksytymia), radzeniem sobie i wyrażaniem własnych emocji, tak zwanym zarządzaniem nimi. Badania pokazują, że silna aleksytymia i związany z nią lęk oraz frustracja w sytuacjach społecznych wiąże się z częstszym samookaleczaniem się przez osoby w spektrum. Samouszkodzenia pozwalają też doświadczać poczucia kontroli, odwracać uwagę od natrętnych myśli. Spełniają również funkcję przekształcania bólu emocjonalnego w ból fizyczny, z którym łatwiej jest sobie poradzić.
Wsparcie, które reguluje, a nie zawstydza
Terapia i leczenie problemów i zaburzeń będących u źródła samookaleczania się, kształtowanie umiejętności komunikacyjnych oraz poszerzanie własnej świadomości może być pomocne w kontrolowaniu tego typu reakcji w trudnych sytuacjach. Pozwala także ograniczyć ich długofalowe skutki.


Zostaw odpowiedź