Czy ja naprawdę nie rozumiem pytania?
Często zdarza mi się, że ktoś zadaje mi pytanie, a ja… nie wiem, jak na nie odpowiedzieć. Nie dlatego, że nie mam zdania na dany temat, ale dlatego, że samo pytanie wydaje mi się niejasne, zbyt ogólne, wieloznaczne lub po prostu nielogiczne. Ludzie mówią rzeczy, które dla nich są oczywiste, ale ja odbieram je dosłownie i nie zawsze jestem w stanie wychwycić ich rzeczywiste intencje.
Dosłowność w komunikacji to coś, co bywa dla mnie zarówno błogosławieństwem, jak i przekleństwem. Z jednej strony nie muszę się domyślać ukrytych znaczeń – rozumiem to, co jest powiedziane wprost. Z drugiej strony, w świecie pełnym niedopowiedzeń, metafor, aluzji i podtekstów, często czuję się jak osoba, która przyszła na egzamin, nie znając połowy pytań.
Jakie pytania są dla mnie problematyczne?
Pytania wieloznaczne i nieprecyzyjne
Nie lubię pytań, na które można odpowiedzieć na wiele sposobów, bo… skąd mam wiedzieć, o który sposób chodzi?
• „Co u Ciebie?” – Co konkretnie chcesz wiedzieć? Jak się czuję fizycznie? Jak się czuję psychicznie? Jak mi minął dzień? Czy pytasz o moje życie prywatne czy zawodowe?
• „Czy mogę Ci jakoś pomóc?” – A co dokładnie masz na myśli? W czym konkretnie chcesz pomóc?
• „Co sądzisz o tym filmie?” – Mam opowiedzieć fabułę? Powiedzieć, czy mi się podobało? Ocenić grę aktorską?
Pytania sugerujące podtekst
Ludzie często zadają pytania, które wcale nie są pytaniami. Ja jednak traktuję je dosłownie i dopiero po chwili orientuję się, że chodziło o coś zupełnie innego.
• „Naprawdę chcesz to zrobić?” – Brzmi jak pytanie, ale w rzeczywistości to krytyka. Jeśli odpowiem „tak”, to często słyszę „Serio? Myślałem, że się nad tym jeszcze zastanowisz”.
• „Nie jest Ci zimno?” – Jeśli odpowiem „Nie”, a ktoś patrzy na mnie wymownie, dopiero po chwili rozumiem, że chodziło o sugestię, żebym założyła sweter.
• „Nie sądzisz, że to dziwne?” – Czy to pytanie o moją opinię, czy o to, żebym zgodziła się z pytającym?
Pytania abstrakcyjne i filozoficzne
Nie mam problemu z myśleniem abstrakcyjnym, ale jeśli ktoś pyta o coś, co jest zbyt oderwane od rzeczywistości, trudno mi się do tego odnieść.
• „Gdybyś mogła być zwierzęciem, to jakim?” – Nie wiem. Nigdy nie byłam zwierzęciem.
• „Co byś zrobiła, gdybyś mogła cofnąć czas?” – Nie mogę cofnąć czasu, więc nie zastanawiam się nad tym.
• „Jak myślisz, co on miał na myśli?” – Nie wiem. Nie siedzę w jego głowie.
Jak radzę sobie w takich sytuacjach?
Dopytuję o konkretne informacje
Jeśli pytanie wydaje mi się niejasne, proszę o doprecyzowanie.
• „Co masz na myśli?”
• „Czy chodzi Ci o…?”
• „Czy możesz podać przykład?”
Nie zawsze ludzie rozumieją, dlaczego dopytuję, ale wolę wyjaśnić to od razu, niż udzielić odpowiedzi, która nie pasuje do ich oczekiwań.
Odpowiadam zgodnie z moim rozumieniem pytania
Czasem zamiast analizować, co ktoś miał na myśli, po prostu odpowiadam na pytanie tak, jak je zrozumiałam.
• Jeśli ktoś pyta „Co u mnie?”, mówię to, co w danej chwili uważam za istotne.
• Jeśli ktoś pyta „Nie jest Ci zimno?”, odpowiadam zgodnie z prawdą – „Nie”. Jeśli naprawdę chce mi zasugerować, żebym się ubrała, może to powiedzieć wprost.
Ignoruję ukryte znaczenia
Nie czuję potrzeby „czytania między wierszami”. Jeśli ktoś chce mi coś powiedzieć, niech to powie wprost.
• Nie bawię się w analizowanie, „czy to była ironia”, „czy on naprawdę tak myśli”, „czy ona chce, żebym coś zrobiła, ale nie mówi tego wprost”.
• Jeśli ktoś używa sarkazmu, a ja to przegapię – trudno. To jego problem, że nie mówi jasno.
Dlaczego dosłowność jest dla mnie wygodniejsza?
Język powinien być precyzyjny
Ludzie oczekują, że domyślę się, co mają na myśli, ale ja nie mam dostępu do ich myśli.
• Jeśli ktoś mówi jedno, a myśli coś innego – skąd mam to wiedzieć?
• Precyzyjny język oszczędza czas i zapobiega nieporozumieniom.
• Oczekiwanie, że wszyscy „rozumieją aluzje”, jest niesprawiedliwe wobec osób, które potrzebują konkretów.
Oszczędzam energię na domysły
Nie muszę analizować każdego zdania i zastanawiać się, „co tak naprawdę chciał powiedzieć rozmówca”.
• Nie tracę czasu na szukanie ukrytych znaczeń tam, gdzie ich nie ma.
• Nie przejmuję się tym, czy „brzmiałam wystarczająco dyplomatycznie”.
• Nie lubię gier słownych – wolę jasne komunikaty.
Jestem sobą i nie zamierzam tego zmieniać
Nie muszę udawać, że rozumiem coś, co nie ma dla mnie sensu.
• Jeśli pytanie jest głupie, po prostu tego nie analizuję.
• Jeśli ktoś nie umie formułować jasnych komunikatów, to jego problem, nie mój.
• Mam prawo mówić wprost i oczekiwać, że inni będą robić to samo.
Kiedy pytania mnie męczą
Nie jestem „niedomyślna”, nie „brakuje mi wyczucia” i nie „szukam problemów tam, gdzie ich nie ma”. Po prostu potrzebuję jasnej, konkretnej komunikacji. Nie mam ochoty domyślać się, co ktoś ma na myśli, kiedy mówi coś zupełnie innego.
Dosłowność to dla mnie komfort i sposób na unikanie nieporozumień. Jeśli coś jest niejasne, wolę dopytać, a jeśli ktoś chce coś zasugerować – niech powie to wprost.
Dosłowność w komunikacji – jak wpływa na relacje i codzienne funkcjonowanie?
Poniższe artykuły wyjaśniają, dlaczego niektóre osoby mają trudności ze zrozumieniem wieloznacznych pytań i jak wpływa to na ich codzienną komunikację.
Zaburzenia ze spektrum autyzmu a dosłowność w komunikacji
Pomiędzy metaforą a dosłownością – refleksje filozoficzne
Czy naprawdę rozumiem mowę ciała? Odczytywanie sygnałów niewerbalnych w rozmowie
Czy moje granice są jasne dla innych? O stawianiu granic i reakcjach otoczenia
A Ty? Czy zdarza Ci się czuć zagubionym, kiedy ktoś zadaje Ci nieprecyzyjne pytanie? Czy wolisz dosłowność w komunikacji, czy może lubisz ukryte znaczenia? Podziel się swoimi doświadczeniami w komentarzach!
Kiedy nie wiem, jak się zachować – analiza społecznych norm i ich braku logiki
Społeczne normy to zestaw zasad, które kierują naszym zachowaniem w różnych sytuacjach. Jednak czy wszystkie z nich są logiczne i zrozumiałe? Czy zawsze wiemy, jak się zachować, gdy stajemy przed niejasnymi oczekiwaniami społecznymi? W jutrzejszym artykule przyjrzymy się, dlaczego niektóre normy wydają się nielogiczne, jakie trudności napotykamy w ich interpretacji i jak radzić sobie w sytuacjach, gdy nie wiemy, jak postąpić.

Kontakt:
Redaktor Naczelny i teksty gościnne: achmiel@aspergerkawsieci.com
Zastępca Redaktora Naczelnego: ppflegel@aspergerkawsieci.com
Instagram:
Dedykowana grupa na FB: Głos w Spektrum






Zostaw odpowiedź