ADHD u dzieci-autystyczna wrażliwość-autystyczne przeciążenie psychiczne-autyzm-autyzm a napięcia emocjonalne-autyzm a napięcie społeczne-autyzm a wypalenie-Bez kategorii-brak siły-codzienność w spektrum-historie spod skóry-macierzyństwo i wypalenie-rodzicielstwo bez filtrów

O życiu w błędnym kole, które odbiera siły i wiarę

Claude Debussy – Suite Bergamasque: Clair de Lune
Pcham głaz po stokach.
Zawsze wraca na dół znów.
A ja mam uśmiech.

Skąd ten tekst?

Pomysł na ten wpis zrodził się z wiadomości Adrianny, która napisała:

„Hej, temat trudny… czuję się wypalona. Uczucie potrzasku, błędnego koła, syzyfowej pracy. Bilans wyszedł mi na minus, jeżeli mówimy o życiu, osiągnięciach. Problem w tym, że angażuję maksimum energii, ale osiągam minimum cel. Ta sytuacja jest ze mną od zawsze… obojętnie co bym nie zrobiła, jak bym się nie starała, efekt jest zawsze ten sam, porażka, a potem zaczynam od nowa. Ile razy człowiek może zaczynać od nowa? Ile razy wierzyć, że tym razem będzie inaczej. Ile razy można chodzić po terapiach, szukać w sobie problemu, szukać w sobie winy, pracować nad sobą, a potem i tak jest jak zawsze. Rzygać się chce… nie mam już chęci, siły i wiary. Nie widzę też nic przed sobą, ale to żadna nowość, zawsze tak było… W moich uszach od dziecka dźwięczy: zmień się, bo nic nie osiągniesz. Zmień się, bo tak nie można. Zmień się, bo cię nie polubią. Musisz się dopasować, musisz być elastyczna, musisz, bo tak wszyscy robią. To taka samospełniająca się przepowiednia. Człowiek w pewnym momencie po prostu zaczyna wierzyć, że tak będzie. Mam super córkę, kocham ją nad życie, ale macierzyństwo bywa dla mnie trudne – impulsywność, poczucie winy, chaos. Moja córka też ma podejrzenie ADHD, więc czasem bywa naprawdę gorąco u nas w domu. Jest szczęściem samym w sobie, ale ja jako ja, ja jako kobieta, nie czuję się spełniona, tylko wyssana ze wszystkich energii. Nie ma we mnie prawdziwej radości, mam w sobie wiele bólu, niespełnionych marzeń, żalu, wkurwienie i poczucie udupienia do usranej śmierci. Trudno mi się pisze, bo we łbie chaos i brak ładu.”

Te słowa są surowe i pełne bólu. Ale właśnie dlatego są prawdziwe.


„Czuję się wypalona”

Wypalenie nie przychodzi z dnia na dzień.

Nie jest efektem jednego zdarzenia.

To coś, co odkłada się latami. Kropla po kropli.

To codzienne wstawanie mimo braku sił. Codzienne udawanie, że się „ogarnia”. Codzienne patrzenie w lustro i pytanie: po co to wszystko?

Adrianna pisze, że daje z siebie maksimum energii, a dostaje minimum efektów.

To uczucie, jakby cały świat grał w grę, której zasad nigdy nie wyjaśnił.

Jakby życie było niekończącym się egzaminem, którego nie da się zdać.


Echo, które nie milknie

„Zmień się.”

„Musisz się dopasować.”

„Inaczej nikt cię nie polubi.”

To nie są zwykłe zdania. To echo, które zostaje w głowie na całe życie.

Kiedy słyszysz to od dziecka, zaczynasz wierzyć, że naprawdę jesteś niewystarczająca.

Że twoje „ja” to problem, który trzeba rozwiązać.

I nawet jeśli próbujesz, nawet jeśli idziesz na terapię, uczysz się nowych strategii, starasz się być „elastyczna” – echo wraca.

Za każdym razem, gdy coś nie wychodzi. Za każdym razem, gdy znów musisz zaczynać od nowa.


Syzyfowa praca

Adrianna pisze: „Ile razy człowiek może zaczynać od nowa?”

To pytanie, które zna wielu z nas.

Bo ile razy można wstawać z kolan i udawać, że tym razem będzie inaczej?

Ile razy można wierzyć, że tym razem terapia coś zmieni?

Że tym razem się uda, że nie zawiedziesz siebie ani innych?

Wypalenie polega właśnie na tym, że w pewnym momencie nie wierzysz już w żadne „tym razem”.

Masz tylko gorycz i poczucie, że nic się nie zmieni.


Macierzyństwo – miłość i chaos

„Mam super córkę, kocham ją nad życie, ale macierzyństwo bywa dla mnie trudne – impulsywność, poczucie winy, chaos. Moja córka też ma podejrzenie ADHD, więc czasem bywa naprawdę gorąco u nas w domu.”

To jedno z najbardziej bolesnych zdań – bo pokazuje rozdwojenie serca.

Z jednej strony ogromna miłość.

Z drugiej chaos, poczucie winy i zmęczenie, które zjadają wszystko.

Bycie matką nie usuwa wypalenia.

Czasem wręcz je pogłębia – bo oddajesz resztki energii, których i tak nie masz.


„Nie ma we mnie prawdziwej radości”

Wypalenie to nie brak miłości.

To brak miejsca dla siebie.

To uczucie, że jesteś wyssana z energii tak bardzo, że nawet szczęście dziecka nie potrafi cię napełnić.

Adrianna pisze o niespełnionych marzeniach, żalu i poczuciu udupienia do końca życia.

To nie jest fanaberia.

To prawda wielu kobiet, które noszą w sobie zbyt wiele – i nie mają już siły udawać, że wszystko jest dobrze.


Twoja historia pod skórą

Historie takie jak ta – Adrianny – pokazują, że wypalenie to nie słabość.

To skutek lat walki, której nikt nie widzi.

To konsekwencja oczekiwań, które nigdy nie miały końca.

I że nie potrzebuje oceny.

Potrzebuje zrozumienia.

Bo czasem największym wsparciem jest nie rada, tylko zdanie: „Rozumiem cię.”


Zobacz też: głosy, które warto usłyszeć

Czym jest wypalenie autystyczne?

Autystyczne wypalenie. Jak radzić sobie z autistic burnout?

Wypalenie autystyczne – jak radzić sobie w neurotypowym świecie?

Potrzebowałam zatrzymać się na chwilę


Twoje błędne koło

Czy kiedykolwiek czułaś/eś, że dajesz z siebie wszystko, a i tak stoisz w miejscu?

Jak wygląda Twoje błędne koło – i co pomaga Ci choć na chwilę z niego wyjść?

Kontakt:

Redaktor Naczelny: achmiel@aspergerkawsieci.com

Zastępca Redaktora Naczelnego: ppflegel@aspergerkawsieci.com

Instagram

aga_aspergerka_w_sieci

pflegel.psycholog

Dedykowana grupa na FB: Głos w Spektrum

Zostaw odpowiedź

No responses yet

Zostaw odpowiedź

Odkryj więcej z Głos w Spektrum

Zasubskrybuj już teraz, aby czytać dalej i uzyskać dostęp do pełnego archiwum.

Czytaj dalej